Podejrzany o masową strzelaninę w Niemczech popełnił samobójstwo w areszcie
Mężczyzna podejrzany o dokonanie jednej z najtragiczniejszych masowych strzelanin w najnowszej historii Niemiec zmarł we wtorek w areszcie, gdzie – według władz – popełnił samobójstwo.
Ministerstwo Sprawiedliwości Dolnej Saksonii poinformowało, że podejrzany został znaleziony martwy we wczesnych godzinach porannych przez funkcjonariuszy służby więziennej w swojej jednoosobowej celi. W oświadczeniu podkreślono, że „obecnie nie ma żadnych przesłanek wskazujących na udział osób trzecich” w jego śmierci. O zdarzeniu powiadomiono zarówno rodzinę podejrzanego, jak i bliskich ofiar.
Niemieckie media identyfikowały podejrzanego jako 45-letniego Fatiha Khana G.
Do tragedii doszło 29 czerwca w ośrodku dla matek z dziećmi w mieście Stade na północy Niemiec. W wyniku ataku zginęło sześciu pracowników opieki społecznej – cztery kobiety i dwóch mężczyzn – a siódma osoba została ranna, jednak przeżyła.
Według śledczych podejrzany przybył do placówki na wcześniej umówione spotkanie dotyczące przyszłej opieki nad swoją trzymiesięczną córką. W trakcie wizyty niespodziewanie wyciągnął broń palną i otworzył ogień do pracowników ośrodka. Szef lokalnej policji określił sposób działania sprawcy jako „wyjątkowo brutalny”.
W chwili ataku w budynku przebywały również trzymiesięczne dziecko oraz jego 34-letnia matka. Oboje nie odnieśli obrażeń.
Po strzelaninie podejrzany próbował uciec samochodem prowadzonym przez 65-letnią kobietę, którą policja określiła jako osobę „ściśle związaną z rodziną sprawcy”. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Funkcjonariusze oddali strzały w kierunku pojazdu, jednak ani podejrzany, ani kierująca nie zostali ranni.
Magazyn „Der Spiegel”, powołując się na anonimowe źródła, podał wcześniej, że mężczyzna był podejrzewany o potrząsanie swoją trzymiesięczną córką. Lekarze mieli stwierdzić u dziecka obrażenia odpowiadające zespołowi dziecka potrząsanego. Według tych doniesień podejrzany miał również kierować groźby wobec personelu medycznego szpitala, w którym leczono dziewczynkę. W związku z tym wszczęto dochodzenie, które ostatecznie zostało umorzone.



