świata

Trump: Najpierw zakończymy wojnę w Iranie, potem przyjdzie czas na Kubę

 

Prezydent Donald Trump oświadczył podczas czwartkowego wydarzenia w Białym Domu, że jego priorytetem jest obecnie doprowadzenie do końca konfliktu zbrojnego w Iranie, zanim administracja skieruje pełną uwagę na inne regiony. Podczas uroczystości uhonorowania mistrzów ligi MLS, drużyny Inter Miami, amerykański przywódca zasugerował, że rozwiązanie sytuacji na Kubie jest jedynie „kwestią czasu”. Trump podkreślił, że władze w Hawanie wykazują ogromną determinację, by dobić targu z Waszyngtonem, jednak wszelkie wiążące decyzje zostaną podjęte dopiero po wygaszeniu działań wojennych na Bliskim Wschodzie.

Prezydent odniósł się również do sytuacji w Ameryce Południowej, twierdząc, że sytuacja w Wenezueli została już „ustabilizowana”. W swoim wystąpieniu pochwalił pełniącą obowiązki prezydenta Delcy Rodriguez i ujawnił szczegóły współpracy energetycznej. Według słów Trumpa, Stany Zjednoczone importują obecnie wenezuelską ropę naftową, która jest rafinowana w amerykańskich zakładach, m.in. w Houston, po czym wygenerowane przychody są przekazywane z powrotem do Wenezueli. Model ten ma być dowodem na skuteczność nowej polityki regionalnej USA opartej na bezpośrednich transakcjach surowcowych.

Wypowiedzi te padają w momencie, gdy uwaga globalnej opinii publicznej jest niemal całkowicie skoncentrowana na eskalacji w Zatoce Perskiej. Trump zaznaczył jednak, że „niesamowici ludzie” wkrótce będą mogli swobodnie powrócić na Kubę, co sugeruje planowane przez Waszyngton głębokie zmiany polityczne lub gospodarcze na wyspie. Biały Dom nie podał konkretnych ram czasowych dla tych działań, uzależniając je od tempa postępów militarnych w kampanii przeciwko Teheranowi, która – jak wcześniej informowano – wyprzedza pierwotne założenia harmonogramu.

Related Articles

Back to top button