Szef ONZ ostrzega przed pogłębiającym się kryzysem na Bliskim Wschodzie i wzywa do utworzenia nowej architektury bezpieczeństwa w Zatoce Perskiej
Sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych António Guterres wezwał do stworzenia nowej architektury bezpieczeństwa w rejonie Zatoki Perskiej. Ostrzegł jednocześnie, że eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie grozi pogłębieniem niestabilności w regionie, zaprzepaszczeniem kruchego postępu pokojowego w Syrii oraz podważeniem wysiłków na rzecz wypracowania trwałego pokoju.
Podczas spotkania na wysokim szczeblu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, któremu przewodniczył prezydent Kolumbii Gustavo Petro, szef ONZ zaznaczył, że nadszedł czas na zbadanie ram nowego systemu bezpieczeństwa. Powinien on opierać się na poszanowaniu suwerenności, integralności terytorialnej wszystkich państw, nieingerencji w ich sprawy wewnętrzne oraz na zacieśnionej współpracy wielostronnej.
António Guterres podkreślił, że Bliski Wschód pogrąża się w coraz głębszym kryzysie, którego konsekwencje wykraczają daleko poza sam region. Rosnące napięcia przekładają się na globalną niestabilność polityczną, masowe przesiedlenia ludności, zakłócenia na rynkach i szlakach handlowych oraz wzrost cen żywności i paliw. Brutalną cenę za te wydarzenia płacą przede wszystkim mieszkańcy regionu, lecz skutki odczuwa cały świat.
Ekonomiczne i polityczne skutki paraliżu szlaków morskich
Odnosząc się do sytuacji w Zatoce Perskiej, sekretarz generalny ONZ zauważył, że obecne zawieszenie broni przypomina raczej ograniczenie wymiany ognia niż rzeczywiste zaprzestanie działań wojennych. Wskazał na powtarzające się ataki na ludność cywilną oraz infrastrukturę krytyczną w kilku krajach, co stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego.
Szczególne zaniepokojenie budzą restrykcje w żegludze w rejonie Cieśniny Ormuz. Blokady te prowadzą do globalnych zakłóceń gospodarczych, wzrostu cen energii, przerw w łańcuchach dostaw oraz podwyżek kosztów nawozów, co bezpośrednio pogłębia problem głodu na świecie i napędza inflację. Guterres wezwał do całkowitego zawieszenia broni, przywrócenia pełnej swobody żeglugi zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa numer 2817 oraz do podjęcia poważnych negocjacji w sprawie irańskiego programu nuklearnego, aby zapewnić jego wyłącznie pokojowy charakter. Podziękował Pakistanowi za wysiłki mediacyjne oraz docenił wkład Egiptu, Omanu, Kataru, Arabii Saudyjskiej i Turcji.
Eskalacja w Libanie i kwestia palestyńska
Szef ONZ zwrócił uwagę na gwałtowny wzrost intensywności walk w Libanie, jaki nastąpił od marca. Izrael nasilił swoje operacje wojskowe na terytorium Libanu, podczas gdy Hezbollah przeprowadza ataki rakietowe coraz głębiej wewnątrz izraelskich granic. Konfrontacja ta doprowadziła do śmierci wielu cywilów, zniszczenia całych społeczności w południowym Libanie, przymusowego wysiedlenia ponad miliona osób oraz śmierci siedmiu żołnierzy sił pokojowych ONZ.
Guterres zaapelował o dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu w oparciu o rezolucję numer 1701 oraz o utrzymanie obecności umundurowanych sił pokojowych ONZ po wygaśnięciu mandatu Tymczasowych Sił ONZ w Libanie w grudniu. Podziękował również Stanom Zjednoczonym za ułatwianie rozmów między stronami.
Wskazując na główne źródło niestabilności w regionie, António Guterres wezwał do odnowienia zobowiązań na rzecz realizacji rozwiązania dwupaństwowego. Podkreślił, że jedyną drogą naprzód jest wynegocjowanie porozumienia zakładającego istnienie niepodległych, suwerennych i demokratycznych państw Izraela i Palestyny, żyjących obok siebie w pokoju, w granicach z 1967 roku i z Jerozolimą jako wspólną stolicą.
Sytuacja humanitarna w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu ulega szybkiemu pogorszeniu. Mimo ogłoszonego osiem miesięcy temu zawieszenia broni, ludność Gazy wciąż cierpi z powodu braku czystej wody, żywności i opieki medycznej. Guterres wezwał do natychmiastowego wdrożenia kompleksowego planu zakończenia konfliktu, wypracowanego we wrześniu ubiegłego roku przy udziale USA, Kataru, Egiptu i Turcji. Zaznaczył, że pomoc humanitarna nigdy nie może być kartą przetargową, a Gaza musi pozostać integralną częścią państwa palestyńskiego. Potępił również rekordowy wzrost przemocy ze strony osadników na Zachodnim Brzegu oraz próby konfiskaty i aneksji ziemi przez Izrael.
Sytuacja w Syrii i Jemenie
Szeroki konflikt regionalny zagraża także kruchym postępom w Syrii, gdzie po 13 latach przemocy mieszkańcy wreszcie zaczynają odczuwać spokój. Nawiązując do wizyty Rady Bezpieczeństwa w Damaszku sprzed pół roku, Guterres przypomniał o konieczności wspierania procesu transformacji, sprawiedliwości okresu przejściowego i odbudowy kraju przy poszanowaniu jego suwerenności.
Pozytywnym przykładem skutecznej mediacji okazał się natomiast Jemen, gdzie przy wsparciu ONZ doprowadzono w zeszłym miesiącu do uwolnienia 1600 więźniów w ramach realizacji porozumienia ze Sztokholmu z 2018 roku. Była to największa wymiana zatrzymanych od początku tamtejszego konfliktu. Mimo to sytuacja w Jemenie pozostaje napięta. Guterres zażądał od bojowników Huti natychmiastowego zaprzestania gróźb wymierzonych w bezpieczną żeglugę w Cieśninie Bab al-Mandab oraz wezwał do bezwarunkowego uwolnienia arbitralnie przetrzymywanych pracowników ONZ, organizacji pozarządowych i personelu dyplomatycznego.



