Syn ostatniego szacha Iranu ostrzega przed paktem z Teheranem
Reza Pahlavi, syn obalonego szacha Iranu i jeden z liderów irańskiej opozycji na emigracji, skrytykował we wtorek (16 czerwca 2026 r.) szykowane porozumienie pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem. Ostrzegł, że jakikolwiek układ, który pozostawia u władzy obecny rząd islamski, jest skazany na porażkę.
65-letni Pahlavi przebywa obecnie z wizytą w Londynie, gdzie spotkał się z brytyjskimi parlamentarzystami. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu wezwał społeczność międzynarodową do zaprzestania prób zawierania pokoju z Teheranem i zaapelował o realne wsparcie dla opozycyjnych demonstrantów wewnątrz kraju.
„Układanie się z tym reżimem zakończy się fiaskiem, a konsekwencje ponieziemy wszyscy. Trwająca od 47 lat wojna reżimu przeciwko narodowi irańskiemu nie ustała. Skoro ta władza nigdy nie zawarła pokoju z własnymi obywatelami, to nigdy nie zawrze prawdziwego pokoju ze światem” – napisał Pahlavi.
Ojciec opozycjonisty, Mohammad Reza Pahlavi, był ostatnim szachem Iranu. W 1979 roku uciekł z kraju w obliczu rewolucji islamskiej, która doprowadziła do obalenia monarchii i ustanowienia teokracji. Niedługo później zmarł na wygnaniu. Dla części przeciwników Republiki Islamskiej jego syn pozostaje symbolem walki o zmiany i orędownikiem przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie nowego ustroju. Postać Pahlaviego wzbudza jednak kontrowersje – krytycy zarzucają mu m.in. silne poparcie dla Izraela oraz brak jednoznacznego odcięcia się od autorytarnych rządów jego ojca.
Nadzieje irańskiej opozycji na upadek reżimu odżyły na początku roku. Po połączonych nalotach lotnictwa i sił rakietowych USA oraz Izraela z 28 lutego, w których zginął najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei, Bliski Wschód pogrążył się w otwartym konflikcie. Wielu przeciwników władz w Teheranie liczyło wówczas na rychły upadek systemu.
Sytuacja uległa jednak zmianie. W najbliższy piątek w Szwajcarii administracja Donalda Trumpa ma oficjalnie podpisać porozumienie ramowe z Iranem, które otwiera drogę do 60-dniowych negocjacji pokojowych. Zapisy paktu zakładają utrzymanie obecnych władz w Teheranie oraz perspektywę stopniowego znoszenia sankcji gospodarczych w zamian za ustępstwa nuklearne.
„Irańczycy nie zaakceptują żadnego układu, który chroni ten reżim lub jego niedobitki. Z międzynarodowym wsparciem czy bez niego, naród Iranu ostatecznie obali tę władzę. Wolność nadejdzie” – podsumował Pahlavi.



