świata

Rada Bezpieczeństwa ONZ przedłuża monitoring ataków Huti na Morzu Czerwonym w obliczu eskalacji w Jemenie

 

Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła we wtorek rezolucję przedłużającą o sześć miesięcy mandat Sekretarza Generalnego ONZ do raportowania o atakach bojowników Huti na statki handlowe i komercyjne na Morzu Czerwonym.

Za przyjęciem dokumentu głosowało 13 z 15 członków Rady Bezpieczeństwa, natomiast Rosja i Chiny wstrzymały się od głosu. Zgodnie z decyzją, mechanizm monitorujący będzie obowiązywał do 15 stycznia 2027 roku.

Rezolucja nr 2826, której autorami są Stany Zjednoczone i Grecja, stanowi techniczne przedłużenie wcześniejszych przepisów bez wprowadzania głębszych zmian strukturalnych. Decyzja ta zapadła w momencie gwałtownego wzrostu napięcia w jemeńskiej przestrzeni powietrznej oraz ponownych ataków na sąsiednią Arabię Saudyjską.

Incydenty lotnicze i odwetowy atak na saudyjskie lotnisko
Głosowanie w Nowym Jorku zbiegło się w czasie z poważnymi incydentami militarnymi w samym Jemenie:

Zablokowanie irańskiego lotu: Dzień przed głosowaniem jemeńskie siły rządowe ostrzelały pas startowy kontrolowanego przez Huti międzynarodowego lotniska w Sanie, aby uniemożliwić lądowanie nieautoryzowanemu samolotowi z Iranu. Był to kolejny taki incydent po tym, jak 3 lipca irańska maszyna z delegacją Huti wylądowała w Sanie wbrew ostrzeżeniom Arabskiej Koalicji.

Odwet Huti: W odpowiedzi na zablokowanie poniedziałkowego lotu, bojownicy Huti wystrzelili rakiety i drony w kierunku międzynarodowego lotniska Abha w Arabii Saudyjskiej oraz ostrzegli cywilne linie lotnicze przed korzystaniem z saudyjskiej przestrzeni powietrznej.

Ambasador USA przy ONZ, Mike Waltz, podkreślił przed Radą, że ataki Huti na cywilne lotnisko obnażają prawdziwe oblicze grupy. Wskazał, że bojownicy kopiują taktykę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) z Iranu i wezwał państwa członkowskie do bezwzględnego przestrzegania embarga na dostawy broni dla Huti.

Podziały w Radzie Bezpieczeństwa
Choć rezolucja została przyjęta, uwidoczniła ona odmienne stanowiska mocarstw wobec kryzysu:

Sojusznicy i kraje regionu: Ambasador Francji Jérôme Bonnafont zaznaczył, że regularne raportowanie o sytuacji na Morzu Czerwonym jest kluczowe w obliczu rosnących napięć. Ambasador Bahrajnu Jamal Fares Alrowaiei stanowczo potępił „terrorystyczne ataki” na Arabię Saudyjską i powiązał działania Huti z szerszą kampanią szantażu prowadzoną przez Iran w Cieśninie Ormuz.

Stanowisko Rosji: Ambasador Rosji Anna Estigniejewa wyjaśniła, że Moskwa wstrzymała się od głosu, ponieważ rezolucja niewiele wnosi do sytuacji. Podkreśliła, że od 29 grudnia 2025 roku nie odnotowano żadnych incydentów z udziałem statków handlowych na Morzu Czerwonym. Zdaniem Rosji Rada powinna skupić się na wznowieniu wewnątrzjemeńskiego procesu pokojowego pod egidą ONZ oraz na dyplomacji amerykańsko-irańskiej.

Stanowisko Chin: Przedstawiciel Pekinu argumentował wstrzymanie się od głosu koniecznością poszanowania prawa międzynarodowego i suwerenności wszystkich państw, zwracając jednocześnie uwagę na negatywny wpływ niestabilności w regionie na kluczowe globalne szlaki handlowe.

Choć ostatnie potwierdzone uderzenia Huti na statki handlowe miały miejsce pod koniec 2025 roku, Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) alarmuje o wzroście piractwa i rozbojów morskich w Zatoce Adeńskiej, podczas gdy sami Huti regularnie grożą wznowieniem ataków na jednostki powiązane z Izraelem oraz zablokowaniem strategicznej cieśniny Bab al-Mandab.

Related Articles

Back to top button