świata

Polska i Węgry zaostrzają politykę wobec zagranicznych pracowników. Przedsiębiorcy ostrzegają przed skutkami dla gospodarki

 

Rządy Polski i Węgier zaostrzają politykę dotyczącą zatrudniania pracowników spoza Unii Europejskiej, próbując odpowiedzieć na rosnące obawy społeczne związane z migracją. Ekonomiści i organizacje przedsiębiorców ostrzegają jednak, że nowe ograniczenia mogą negatywnie odbić się na wzroście gospodarczym obu państw.

Premier Węgier Péter Magyar, który objął władzę po wyborach w kwietniu, oraz premier Polski Donald Tusk znaleźli się pod presją ze strony ugrupowań narodowych, zarzucających im zbyt liberalne podejście do migracji. W odpowiedzi oba rządy zdecydowały się na ograniczenie napływu zagranicznych pracowników.

W Polsce liczba zezwoleń na pracę dla obywateli państw spoza UE została w ubiegłym roku zmniejszona o 22 proc. Z kolei w czerwcu węgierski rząd wstrzymał wydawanie wiz pracowniczych dla obywateli Filipin, Gruzji i Armenii, określając ten krok jako początek reformy zasad zatrudniania pracowników zagranicznych.

Badania opinii publicznej pokazują, że działania te cieszą się znacznym poparciem społecznym. W Polsce około dwie trzecie respondentów opowiedziało się za ograniczeniem liczby migrantów spoza Unii Europejskiej. Na Węgrzech niemal połowa ankietowanych uważa, że kraj nie powinien przyjmować migrantów z uboższych państw, a kolejne 40 proc. dopuszcza ich przyjmowanie jedynie w ograniczonej liczbie.

Eksperci wskazują jednak, że sytuacja demograficzna obu krajów sprawia, iż gospodarki coraz bardziej potrzebują zagranicznych pracowników. Marcin Tomaszewski, główny ekonomista Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju ds. regionu UE, podkreślił, że starzenie się społeczeństwa oraz malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym będą prowadzić do wolniejszego wzrostu gospodarczego, niższych wpływów podatkowych oraz wyższych wydatków na emerytury i ochronę zdrowia.

Według prognoz Polskiego Instytutu Ekonomicznego do 2035 roku liczba pracowników w Polsce może zmniejszyć się o 2,1 mln osób. Już obecnie na polskim rynku pracy zatrudnionych jest ponad milion cudzoziemców, z których około dwie trzecie stanowią obywatele Ukrainy. Raport Deloitte, Ipsos i Instytutu Spraw Publicznych wskazuje natomiast, że pracownicy spoza UE odpowiadali w ubiegłym roku za nawet 10,7 proc. polskiego produktu krajowego brutto.

Wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Duszczyk zaznaczył, że Polska musi znaleźć równowagę między potrzebami rynku pracy a koniecznością dostosowania państwa do rosnącej migracji. Podkreślił jednocześnie, że celem rządu nie jest budowanie gospodarki opartej przede wszystkim na taniej sile roboczej.

Przedstawiciele biznesu zwracają uwagę na przewlekłość procedur administracyjnych. Według Konfederacji Lewiatan uzyskanie zezwolenia na pracę trwa obecnie ponad sześć miesięcy, a decyzja w sprawie zezwolenia na pobyt czasowy może być wydawana nawet przez rok.

Problemy odczuwają również przedsiębiorcy. Rahul Jha, właściciel restauracji z kuchnią południowoindyjską w Polsce, poinformował, że stracił wykwalifikowanego kucharza, który po ponad roku oczekiwania na decyzję o pobycie przeniósł się do Danii, gdzie – jak podkreślił – otrzymał pięcioletnią wizę niemal natychmiast.

Related Articles

Back to top button