Marco Rubio próbuje ożywić sojusz „Quad” w Indiach. Trudna przyszłość czterostronnej koalicji
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio spotka się we wtorek w Nowym Delhi z ministrami spraw zagranicznych Australii, Indii oraz Japonii. Głównym celem rozmów jest reaktywacja strategicznego sojuszu bezpieczeństwa znane jako „Quad” (Czterostronny Dialog Bezpieczeństwa), na który z dużym niepokojem patrzy Pekin. Reanimacja formatu następuje jednak w atmosferze głębokich podziałów wokół amerykańskiej wojny z Iranem oraz rosnących pytań o realne zaangażowanie administracji Donalda Trumpa w sprawy regionu Indo-Pacyfiku.
Spotkanie w stolicy Indii odbywa się zaledwie 10 dni po oficjalnej, przyjacielskiej wizycie prezydenta Donalda Trumpa w Chinach. Amerykański przywódca wypowiadał się wówczas w samych superlatywach o bliskiej współpracy dwóch mocarstw w ramach tzw. formatu „G2”. Taka retoryka Białego Domu wywołała potężny niepokój wśród tradycyjnych azjatyckich sojuszników USA, którzy obawiają się, że dwustronny układ Waszyngton–Pekin doprowadzi do zmarginalizowania ich własnych interesów i oddania Chinom wolnej ręki w regionie. Choć Rubio silnie wspierał Quad od początku swojej kadencji, organizując spotkania ministrów w Waszyngtonie, zapowiadany na ubiegły rok szczyt liderów nie doszedł do skutku, ponieważ Trump odmówił podróży do Indii. Szef amerykańskiej dyplomacji deklaruje, że obecna wizyta ma położyć fundamenty pod przyszły szczyt z udziałem prezydenta USA, oferując sojusznikom konkretne korzyści (deliverables).
Nowy priorytet: Surowce krytyczne i bezpieczeństwo morskie
W obliczu nieprzewidywalnej polityki zagranicznej Donalda Trumpa, Marco Rubio próbuje skierować agendę grupy na tory tradycyjnej dyplomacji opartej na budowaniu sieci powiązań partnerskich. W wywiadzie dla stacji India Today wskazał, że kluczowym obszarem nowej współpracy Czterostronnej Koalicji powinno być zabezpieczenie globalnych łańcuchów dostaw surowców krytycznych i metali ziem rzadkich. Krok ten wynika z rosnącego przerażenia Waszyngtonu absolutną dominacją Chin w sektorze zasobów niezbędnych do produkcji zaawansowanych technologii, mikroprocesorów oraz systemów sztucznej inteligencji.
Drugim filarem porozumienia ma pozostać tradycyjne bezpieczeństwo morskie:
Obawy Tokio: Japonia z ogromnym niepokojem obserwuje stale rosnącą asertywność militarną Chin i ich jednostronne roszczenia terytorialne na okolicznych morzach.
Kryzys energetyczny: Zarówno Japonia, jak i Indie potężnie odczuły drastyczny skok cen ropy naftowej po tym, jak Iran w odwecie za amerykańsko-izraelskie uderzenia zablokował cieśninę Ormuz.
Rozłam w sprawie Iranu niszczy jedność sojuszu
Największym cieniem na relacjach wewnątrz sojuszu Quad kładzie się jednak całkowity brak poparcia dla bliskowschodniej polityki Białego Domu. Żaden z azjatyckich partnerów USA, poza Izraelem, nie poparł decyzji Trumpa o zmasowanym ataku na Iran z 28 lutego, co rozwścieczyło amerykańskiego prezydenta i skłoniło go do publicznego kwestionowania lojalności swoich sojuszników. Premier Australii Anthony Albanese jako jeden z niewielu wyraził pewne zrozumienie dla celów operacji z uwagi na irański program nuklearny, jednak odmówił jakiegokolwiek zaangażowania militarnego Canberry w konflikt, przez co Trump oficjalnie ogłosił, że „nie jest zadowolony z Australii”.
Z kolei Japonia i Indie historycznie utrzymywały bardzo serdeczne i bliskie stosunki dyplomatyczne oraz gospodarcze z Teheranem. Choć oba kraje z bólem podporządkowały się wcześniejszym amerykańskim sankcjom i wstrzymały import irańskiej ropy, obecna eskalacja budzi ich głęboki sprzeciw. Japoński minister spraw zagranicznych Toshimitsu Motegi, podczas poniedziałkowego spotkania dwustronnego ze swoim indyjskim odpowiednikiem Subrahmanyamem Jaishankarem, podkreślił, że świat stoi obecnie w obliczu największej strukturalnej zmiany od czasów II wojny światowej, napędzanej przesunięciem równowagi sił oraz gwałtowną konfrontacją mocarstw. Mimo tych napięć, Jaishankar podczas niedzielnej rozmowy z Rubio starał się tonować nastroje, przypominając, że Trump silnie wspierał Quad podczas swojej pierwszej kadencji. Architektem formatu Quad był nieżyjący już premier Japonii Shinzo Abe, który postrzegał cztery demokratyczne kraje jako naturalną zaporę wobec ekspansji Chin, zaś administracja Joe Bidena próbowała rozwinąć go w szeroką strukturę pomocy humanitarnej i ochrony zdrowia publicznego.



