Gwatemala wprowadza 30-dniowy stan wyjątkowy po fali przemocy gangów. Stolica niemal opustoszała
Ulice stolicy Gwatemali były w poniedziałek częściowo puste, a wśród mieszkańców utrzymywały się strach i oburzenie w pierwszym dniu 30-dniowego stanu wyjątkowego. Rząd wprowadził nadzwyczajne środki po zamordowaniu dziewięciu policjantów oraz zamieszkach w kilku więzieniach.
W niedzielę – według władz – podejrzewani członkowie gangu Barrio 18 przeprowadzili serię ataków na policję po tym, jak służby stłumiły bunt w zakładzie karnym. Osiem osób zginęło tego samego dnia, a dziewiąty funkcjonariusz zmarł w poniedziałek w wyniku odniesionych obrażeń.
Prezydent Bernardo Arévalo ogłosił w niedzielę stan wyjątkowy, co – jak podkreślano – wywołało w kraju głęboki wstrząs. W poniedziałek szef państwa przewodniczył uroczystości żałobnej w ministerstwie spraw wewnętrznych.
W stolicy zamknięte pozostawały prywatne szkoły, sądy i uniwersytety, a ruch na ulicach był wyraźnie mniejszy niż zwykle.
Nastroje wśród mieszkańców: część chce „twardej ręki”
W historycznym centrum miasta starszy mężczyzna, który przedstawił się jedynie nazwiskiem España, mówił AFP, że jedynym sposobem na pokonanie gangów jest „wypalenie ich do korzeni”.
– Złapany przestępca, zabity przestępca, bo nie ma innej drogi… To jak drzewo: jeśli nie wyrwiesz korzeni, odrośnie – powiedział.
Wskazywał też na przykład prezydenta Salwadoru Nayiba Bukele, znanego z polityki masowych zatrzymań w ramach walki z gangami. Choć doprowadziło to do dużego spadku liczby zabójstw w Salwadorze, wywołało też krytykę związaną z naruszeniami praw człowieka.
Podobne zdanie wyraziła 30-letnia sklepikarka Alejandra Donis, która mówiła, że Salwador stał się bezpieczniejszy i bardziej „turystyczny”, a ludzie mogą wychodzić na ulice bez lęku.
Bunt w więzieniach i porwania strażników
Obecne zamieszki zaczęły się, gdy w sobotę osadzeni w trzech więzieniach wzięli jako zakładników 45 strażników oraz psychiatrę. Domagali się przeniesienia liderów gangów z więzienia o zaostrzonym rygorze do łagodniejszych zakładów.
W niedzielę policja i wojsko wkroczyły do wszystkich trzech więzień i – według władz – odzyskały nad nimi kontrolę.
Po pierwszym nalocie resort spraw wewnętrznych opublikował nagranie, na którym widać funkcjonariuszy wyprowadzających w kajdankach domniemanego przywódcę Barrio 18 w Gwatemali. Władze zidentyfikowały go jako Aldo Dupie, pseudonim „El Lobo” („Wilk”).
W reakcji na akcję służb członkowie gangu mieli zaatakować komisariaty i patrole.
Trumny poległych policjantów, przykryte niebiesko-białymi flagami Gwatemali, ustawiono w siedzibie ministerstwa. Prezydent Arévalo składał kondolencje rodzinom, obejmując część z nich.
Walka z gangami i prośba o wsparcie FBI
Barrio 18 oraz rywalizujący z nim gang Mara Salvatrucha (MS-13) są uznawane za jednych z głównych sprawców przemocy i przestępczości w Ameryce Środkowej, w tym handlu narkotykami i wymuszeń. USA uznały oba ugrupowania za organizacje terrorystyczne.
Prezydent Arévalo zapowiedział, że stan wyjątkowy ma ułatwić policji i wojsku działania przeciwko zorganizowanej przestępczości. W poniedziałek żołnierze mieli jednak pozostawać w koszarach, czekając na rozkazy.
Od połowy 2025 roku w Gwatemali dochodziło do kolejnych buntów więziennych, których celem było złagodzenie warunków przetrzymywania liderów gangów. W październiku z więzienia uciekło 20 przywódców Barrio 18 – dotąd ujęto sześciu, a jeden zginął od strzałów. Ówczesny rząd zwrócił się o pomoc do FBI w poszukiwaniu pozostałych uciekinierów.
Eksperci zwracają uwagę, że w wielu krajach regionu gangi nadal prowadzą działalność przestępczą także zza krat – często dzięki korupcji i współpracy części funkcjonariuszy więziennych.



