Fala upałów we Francji. Rząd informuje o pierwszych ofiarach śmiertelnych
Rząd Francji poinformował we wtorek, że odnotowano już siedem zgonów bezpośrednio lub pośrednio powiązanych z potężną falą upałów, która od kilku dni nawiedza przeważający obszar Europy Zachodniej. Aż pięć z tych tragicznych przypadków to utonięcia osób szukających ochłody w wodzie. Oficjalne statystyki przekazała rzeczniczka prasowa francuskiego rządu Maud Bregeon w wywiadzie dla stacji telewizyjnej TF1, zastrzegając jednocześnie, że ostateczny bilans ofiar oraz szczegółowe przyczyny zgonów będą wymagały dokładnej weryfikacji medycznej po całkowitym zakończeniu obecnego anomalnego frontu pogodowego.
Historyczne anomalie w maju i alerty pogodowe
Obecna fala upałów przyniosła rekordowo wysokie temperatury, niespotykane dotąd we Francji o tej porze roku. Państwowa agencja meteorologiczna Météo-France wydała ostrzeżenia przed dalszą intensyfikacją afrykańskiego żaru.
Sytuacja synoptyczna w kraju wygląda następująco:
Pomarańczowy alert: Osiem departamentów zlokalizowanych w zachodniej części Francji zostało objętych podwyższonym, pomarańczowym alertem pogodowym. Służby meteorologiczne podkreślają, że to absolutny precedens w historii pomiarów dla miesiąca maja.
Prognozowane maksima: Prognozy synoptyków na najbliższe godziny przewidują utrzymywanie się ekstremalnych temperatur, które w większości regionów kraju mają wynosić od 33°C do nawet 36°C w cieniu.
Dramatyczny bilans utonięć na niestrzeżonych plażach
Biuro rzeczniczki rządu w oficjalnym komunikacie dla agencji AFP sprecyzowało, że do tragicznych utonięć doszło w skrajnie różnych częściach kraju – od Lyonu na południowym wschodzie aż po całe wybrzeże Oceanu Atlantyckiego. Poniedziałkowe, bezprecedensowe upały zmusiły tysiące mieszkańców oraz turystów do masowego wyjazdu na plaże w celu schłodzenia się w wodzie. Sytuację radykalnie pogorszył jednak fakt, że oficjalny sezon kąpieliskowy i regularny nadzór ratowników wodnych na większości francuskich plaż ma rozpocząć się dopiero w lipcu.
Skalę niebezpieczeństwa opisują sami wypoczywający – Thomas Dupuy, który odwiedził plażę w południowo-zachodnim mieście Anglet wraz z dwójką małych dzieci, przyznał w rozmowie z mediami, że brak ratowników zmusza do skrajnej uwagi. Podkreślił, że plaże atlantyckie są powszechnie znane z silnych prądów wstecznych, które potrafią błyskawicznie wciągnąć w głąb oceanu nawet doświadczonych pływaków, co w obecnych warunkach pogodowych generuje śmiertelne zagrożenie dla nieświadomych urlopowiczów.



