Społeczeństwo

Izraelski nalot ranił dziesięciu pracowników szpitala w Tyrze

 

Dziesięciu członków personelu medycznego i administracyjnego zostało rannych w wyniku czwartkowego izraelskiego uderzenia lotniczego, które spadło w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala w południowolibańskim mieście Tyr. Dyrektor placówki Hiram, dr Salman Aydibi, poinformował, że pocisk eksplodował zaledwie piętnaście metrów od budynku szpitalnego. Wybuch doprowadził do całkowitego zniszczenia okien w obiekcie oraz poważnie uszkodził samochody zaparkowane przed wejściem.

Był to już szósty przypadek od momentu wybuchu konfliktu, kiedy rejon tego konkretnego szpitala stał się celem izraelskich nalotów. Od początku pełnoskalowej wojny między Izraelem a wspieranym przez Iran Hezbollahem, która wybuchła w marcu, uderzenia dotknęły wszystkie trzy główne szpitale w tym historycznym mieście portowym. Atak nastąpił krótko po tym, jak izraelskie dowództwo wojskowe wydało kategoryczny rozkaz natychmiastowej ewakuacji dla całego Tyru, co wywołało masowy exodus ludności cywilnej w kierunku północnym.

Masowa ucieczka chrześcijan z południa kraju
Bieżąca faza operacji militarnej zmusiła do ponownej ucieczki również społeczność chrześcijańską, która zamieszkuje historyczną dzielnicę Tyru. Po ogłoszeniu kwietniowego zawieszenia broni wielu mieszkańców powróciło do swoich domów, wierząc, że najgorsza faza konfliktu minęła. Jednak zaledwie trzy tygodnie później izraelskie lotnictwo rozpoczęło zmasowane bombardowania starej części miasta, argumentując – bez przedstawienia publicznych dowodów – że na tych obszarach operują bojownicy Hezbollahu.

Mimo że izraelski minister obrony Israel Katz wydał komunikat zapewniający, że mieszkańcy chrześcijańskich kwartałów mogą bezpiecznie wrócić, większość uchodźców deklaruje, iż nie czuje się bezpiecznie. Część chrześcijańskich wiosek na południu Libanu została niemal całkowicie otoczona przez izraelskie wojska lądowe, co potęguje obawy przed całkowitym odcięciem dróg ucieczki.

Zniszczenia dziedzictwa kulturowego i bilans wojny
Prawosławny arcybiskup Tyru i Sydonu, Elias Kfoury, ocenił, że obecna kampania wojenna charakteryzuje się niespotykaną dotąd skalą brutalności, niszcząc zarówno obiekty cywilne, jak i starożytne zabytki sakralne. Duchowny oszacował straty materialne w samych miejscach kultu religijnego na ponad sto milionów dolarów, oskarżając siły izraelskie o próbę celowego wymazania historycznej tożsamości i pamięci kulturowej regionu. Chrześcijanie stanowią około trzydziestu procent populacji Libanu, a ich obecność na południu kraju sięga początków tej religii.

W oficjalnym oświadczeniu izraelskie siły zbrojne odrzuciły zarzuty o celowe uderzenia w obiekty sakralne, dziedzictwo archeologiczne czy ludność cywilną, deklarując, że wszelkie działania są wymierzone wyłącznie w infrastrukturę wojskową Hezbollahu zgodnie z prawem międzynarodowym.

Ogólny bilans konfliktu w Libanie przekroczył już 3600 ofiar śmiertelnych, a ponad milion osób – co stanowi jedną piątą całej ludności kraju – zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Pomimo ogłoszonego przez Stany Zjednoczone zawieszenia broni, strona libańska zarejestrowała blisko 3500 izraelskich uderzeń lotniczych i artyleryjskich od momentu wejścia w życie kwietniowego rozejmu, co stawia pod znakiem zapytania skuteczność międzynarodowych wysiłków pokojowych.

Related Articles

Back to top button