Atak na zakonnicę w Jerozolimie: Chrześcijanie zaniepokojeni eskalacją przemocy
Nagranie z monitoringu (CCTV) przedstawiające brutalny atak na katolicką zakonnicę wstrząsnęło opinią publiczną, jednak dla chrześcijańskiej społeczności w Jerozolimie incydent ten nie był zaskoczeniem. Do zdarzenia doszło w miniony wtorek u stóp kościoła Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny, niedaleko Starego Miasta. Napastnik, opisany przez izraelskie media jako skrajnie prawicowy aktywista z historią chorób psychicznych, pchnął kobietę na ziemię, a następnie kontynuował agresję, dopóki nie interweniowali przechodnie.
Dla wielu wiernych uczestniczących w niedzielnej mszy w Bazylice św. Szczepana, atak ten jest jedynie najdrastyczniejszym przykładem codziennej rzeczywistości. Olivier Catel, ksiądz prowadzący nabożeństwo, zauważył, że o ile dekadę temu podobne incydenty były rzadkie, o tyle w ciągu ostatnich trzech-czterech lat stały się codziennością.
Statystyki nienawiści: Rosnąca liczba incydentów
Centrum Rossinga, organizacja zajmująca się dialogiem międzyreligijnym, opublikowała raport dokumentujący gwałtowny wzrost nękania chrześcijan w Izraelu i Wschodniej Jerozolimie.
Dane za rok 2025 wskazują na alarmującą skalę problemu:
61 ataków fizycznych: w tym plucie, użycie gazu pieprzowego oraz pobicia.
28 przypadków nękania werbalnego: w tym wyzwiska i agresywne okrzyki.
52 przypadki zniszczenia mienia: głównie akty wandalizmu wymierzone w budynki kościelne.
Księża noszący habity regularnie spotykają się z pogardliwymi gestami oraz okrzykami „wracajcie do domu!”. Wierni wskazują, że retoryka nienawiści przenika również do sfery publicznej, przytaczając przykład izraelskiego żołnierza, który podczas walk w południowym Libanie został sfilmowany podczas niszczenia posągu Jezusa.
Strach i brak nadziei na poprawę
Wspólnota chrześcijańska w Jerozolimie wyraża obawę, że bez stanowczej reakcji władz sytuacja może doprowadzić do tragedii. Parafianie zauważają, że agresja staje się coraz bardziej bezpośrednia – jeden z księży miał usłyszeć od mężczyzny w supermarkecie słowa skierowane do dziecka: „on powinien zostać zabity”.
Mimo że niektórzy przedstawiciele społeczności żydowskiej, w tym rabin Uriel Levisohn, wyrażają szok i potępienie dla takich czynów, chrześcijanie pozostają pesymistyczni. Olivier Catel deklaruje jednak, że nie zamierza żyć w strachu i nie zrezygnuje z noszenia habitu w miejscach publicznych, choć przyznaje, że unika niektórych dzielnic miasta.



