Trump upomina Netanjahu w Évian: „Bibi, mógłbyś działać nieco łagodniej w Libanie”
Prezydent USA Donald Trump publicznie skrytykował premiera Izraela Binjamina Netanjahu za brutalną skalę operacji wojskowych wymierzonych w bojowników Hezbollahu. To kolejny zgrzyt na linii Waszyngton–Tel Awiw w trakcie wspólnej wojny przeciwko Iranowi, która wybuchła 28 lutego.
Do spięcia doszło w środę (17 czerwca 2026 r.) na zakończenie szczytu G7 we francuskim Évian-les-Bains. Trump i Netanjahu od dłuższego czasu pozostają w sporze dotyczącym skali izraelskich działań w Libanie. Teheran postawił bowiem całkowite wstrzymanie walk na froncie libańskim jako kluczowy warunek tymczasowego porozumienia pokojowego z USA.
„Netanjahu to dobry człowiek, ale czasami ponoszą go emocje” – powiedział Trump dziennikarzom. „Mamy mały spór dotyczący Libanu. Mówię mu: Bibi, mógłbyś działać nieco łagodniej. Nie musisz zrównywać z ziemią całego budynku za każdym razem, gdy wejdzie do niego ktoś z Hezbollahu”.
Kulisy trudnego sojuszu i tajne memorandum
Choć to właśnie izraelski premier – według źródeł w Waszyngtonie i Tel Awiwie – odegrał kluczową rolę w przekonaniu Donalda Trumpa do uderzenia na Iran, drogi obu przywódców zaczęły się rozchodzić po ogłoszeniu amerykańsko-irańskiego memorandum o porozumieniu. Netanjahu wielokrotnie powtarzał, że Izrael nie czuje się związany żadnymi układami pokojowymi między Białym Domem a Teheranem i zamierza kontynuować bezwzględną walkę z Hezbollahem.
Wymiana ognia w Libanie osłabła dopiero po ostrej i bezpośredniej krytyce, jaką Trump skierował pod adresem Netanjahu na początku tego tygodnia.
Prezydent USA odniósł się także do medialnych doniesień, jakoby administracja w Waszyngtonie odrzuciła prośbę Izraela o wgląd w dokumenty wynegocjowane z Irańczykami. Trump stanowczo zaprzeczył tym spekulacjom, zapewniając, że osobiście przesłał Netanjahu pełną kopię porozumienia.
Izrael jako „bardzo mały partner”
Podczas konferencji Trump zgodził się z dziennikarską tezą, że w obecnym układzie sił geopolitycznych Izrael pełni rolę „bardzo małego partnera” Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie podziękował Netanjahu za zaangażowanie i dotychczasowy udział w wojnie z ich wspólnym, arcywrogiem – Iranem.
Amerykańsko-irańskie memorandum toruje drogę do oficjalnych i szeroko zakrojonych negocjacji pokojowych. Pierwsza runda rozmów dwustronnych pod przewodnictwem dyplomatów z USA i Iranu rozpocznie się już w najbliższy piątek w Szwajcarii.



