Liban między groźbami Izraela a nieustępliwą postawą Hezbollahu
Liban ponownie znalazł się pod presją izraelskich gróźb i stanowczej postawy Hezbollahu. Według izraelskich mediów dostawa materiałów wybuchowych, której przeznaczenie miało być związane z odbudową potencjału militarnego organizacji i atakami na Izrael, może posłużyć za pretekst do kolejnych działań wojskowych. W poniedziałek izraelskie naloty uderzyły w miejscowości na południu Libanu, a drony wojskowe latały na niskiej wysokości nad Bejrutem.
Redaktor naczelny portalu Janoubia Ali Al-Amin ostrzegł, że region może znaleźć się o krok od poważnej konfrontacji. Jego zdaniem ponowne użycie broni Hezbollahu przeciwko Izraelowi dałoby izraelskiej armii pretekst do zniszczenia kolejnych miejscowości i wysiedlenia mieszkańców południa. Al-Amin opowiedział się za powrotem pod ochronę państwa i libańskiej armii oraz przestrzeganiem porozumienia z Taif i rezolucji międzynarodowych. Libańskie Ministerstwo Zdrowia podało, że od 2 marca do 30 października 2026 r. izraelskie działania zabiły 4389 osób i raniły 12 428. Łączny bilans dwóch rund konfliktu od 8 października 2023 r. wynosi 8956 zabitych i 30 664 rannych.
Negocjacje między Libanem a Izraelem nie przynoszą postępów, a kontakty dyplomatyczne pozostają zawieszone. Prezydent Joseph Aoun podkreślił, że Bejrut nadal opowiada się za rozwiązaniami dyplomatycznymi. Hezbollah, którego przywódca Naim Qassem odrzuca rozmowy o rozbrojeniu w czasie izraelskiej okupacji i ataków, zapowiada kontynuowanie oporu. Równolegle libański wymiar sprawiedliwości rozwija śledztwo w sprawie transportu materiałów wybuchowych z doliny Bekaa do południowych przedmieść Bejrutu: zarzuty usłyszało już 13 osób, a tożsamość pięciu podejrzanych nadal pozostaje nieznana.



