polityka

Hezbollah demonstruje siłę na ulicach Bejrutu. Rośnie presja na władze Libanu

 

Libańska armia rozmieściła w sobotę liczne patrole na południowych przedmieściach Bejrutu po demonstracjach zwolenników Hezbollahu. Dziesiątki motocyklistów przejechały głównymi ulicami stolicy, skandując hasła poparcia dla organizacji. Protesty nastąpiły po dwóch incydentach: przejęciu około 800 kg materiałów wybuchowych C4 i TNT na punkcie kontrolnym Dahr al-Baydar, gdzie zatrzymano dwóch członków Hezbollahu, oraz nalocie służb na magazyn w Bejrucie, w którym zabezpieczono niezgodne z normami produkty farmaceutyczne. Według doniesień członkowie organizacji otoczyli funkcjonariuszy prowadzących działania.

Wydarzenia przywołały wspomnienia z 2008 r., gdy uzbrojeni członkowie Hezbollahu w czarnych koszulach wyszli na ulice Bejrutu w odpowiedzi na próby rozmontowania przez rząd prywatnej sieci telekomunikacyjnej organizacji. Starcia przyniosły wówczas ofiary śmiertelne i rannych. Obecne napięcia pojawiają się po decyzjach libańskiego rządu z sierpnia o ustanowieniu państwowego monopolu na broń i uznaniu wojskowego skrzydła Hezbollahu za nielegalne. Prokurator generalny Ahmad Rami al-Hajj nakazał zidentyfikowanie i pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które utrudniały działania służb. Hezbollah odrzucił doniesienia o śledztwie dotyczącym jego przedstawicieli w sprawie skandalu farmaceutycznego, określając je jako plotki.

Minister sprawiedliwości Adel Nassar zapewnił, że władze nie ustąpią i będą kontynuować śledztwa, podkreślając, że nikt nie stoi ponad prawem. Politycy opozycji krytykują jednak opieszałość państwa. Były deputowany Fares Souaid ocenił, że uliczne demonstracje mają przede wszystkim zmobilizować zwolenników Hezbollahu, a poseł Waddah Sadek ostrzegł przed powrotem do przemocy znanej z 2008 r. Deputowany Ibrahim Mneimneh uznał, że brak postępów we wdrażaniu decyzji o podporządkowaniu broni państwu ośmiela organizację do dalszego kwestionowania autorytetu władz. Redaktor naczelny portalu Janoubia, Ali al-Amin, stwierdził, że ostrożne działania armii, słabe egzekwowanie prawa i brak wystarczającego wsparcia politycznego dla służb pozwalają Hezbollahowi utrzymywać nieproporcjonalnie duże wpływy.

 

Related Articles

Back to top button