Eksplozje w pobliżu konsulatu USA w Irbilu. Aktywowano obronę przeciwlotniczą
W środę w pobliżu konsulatu Stanów Zjednoczonych w Irbilu, stolicy autonomicznego Regionu Kurdystanu w północnym Iraku, słychać było serię silnych eksplozji. Dziennikarze agencji AFP obecni na miejscu poinformowali o uruchomieniu systemów obrony powietrznej.
Nad miastem zaobserwowano kilka bezzałogowych statków powietrznych (dronów). Zostały one zestrzelone przez obronę przeciwlotniczą, co doprowadziło do wybuchów i pojawienia się gęstego dymu w rejonie amerykańskiej placówki dyplomatycznej. Konsulat ten był już wielokrotnie celem ataków rakietowych i dronowych podczas wcześniejszych faz konfliktu na Bliskim Wschodzie.
To pierwsze odnotowane eksplozje w pobliżu konsulatu w Irbilu od czasu wejścia w życie kruchego zawieszenia broni w kwietniu.
Napięcia w cieniu wizyty dyplomatycznej
Incydent zbiegł się w czasie z tygodniową wizytą premiera Iraku, Alego Al-Zaidiego, w Waszyngtonie, gdzie spotkał się on z prezydentem Donaldem Trumpem. Sytuacja ta ma również miejsce na tle ponownego wzrostu napięcia militarnego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Do chwili obecnej żadna grupa nie przyznała się oficjalnie do przeprowadzenia tego ataku.
Kontekst militarny i polityczny w regionie
Iracki Kurdystan, w którym stacjonują wojska amerykańskie oraz działają liczne zagraniczne firmy naftowe, był w ostatnich latach głównym celem ataków ze strony proirańskich ugrupowań zbrojnych w Iraku.
Skala wcześniejszych ataków: Działając pod szyldem Islamskiego Oporu w Iraku, bojówki powiązane z Teheranem przeprowadziły ponad 600 ataków na obiekty USA w Iraku, deklarując w ten sposób wsparcie dla polityki Iranu.
Ultimatum rządu w Bagdadzie: Premier Zaidi wyznaczył proirańskim grupom zbrojnym (uznawanym przez Waszyngton za organizacje terrorystyczne) ostateczny termin na rozbrojenie do 30 września. Data ta zbiega się z planowanym zakończeniem misji dowodzonej przez USA międzynarodowej koalicji antydżihadystycznej.
Brak jednomyślności wśród bojówek: Choć część organizacji zadeklarowała gotowość do współpracy z rządem, inne stanowczo odmawiają złożenia broni, zapowiadając dalsze wzmacnianie swojego potencjału bojowego.
Od wybuchu konfliktu, a także po ogłoszeniu rozejmu, również sam Iran wielokrotnie przeprowadzał uderzenia na bazy irańsko-kurdyjskich grup rebelianckich, które znajdują się na terytorium irackiego Kurdystanu.



