Atak rakietowy na lotnisko w Kuwejcie. Iran niszczy infrastrukturę radarową i rani cywilów
Poranne uderzenia przeprowadzone przez Iran w czwartek doprowadziły do poważnego uszkodzenia systemów radarowych na jedynym międzynarodowym lotnisku w Kuwejcie oraz spowodowały obrażenia u wielu osób. Atak wymusił również tymczasowe, całkowite zamknięcie przestrzeni powietrznej kraju dla ruchu komercyjnego.
Kuwejcki urząd lotnictwa cywilnego skierował w tej sprawie oficjalne pismo do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO), informując o celowym uderzeniu w infrastrukturę nawigacyjną. W dokumencie podkreślono, że nalot spowodował dotkliwe straty materialne, niszcząc urządzenia radarowe oraz systemy zarządzania ruchem lotniczym, a także doprowadził do raniących personel i pasażerów odłamków. Przestrzeń powietrzna została ponownie otwarta dopiero po upewnieniu się, że bezpośrednie zagrożenie minęło.
To już drugi krwawy atak wymierzony w ten kluczowy obiekt infrastruktury cywilnej w ciągu zaledwie kilku dni. Poprzedni nalot z użyciem dronów bojowych, który miał miejsce 3 czerwca, zakończył się śmiercią obywatela Indii oraz ranił 63 osoby, wywołując międzynarodowy skandal dyplomatyczny.
Oskarżenia Teheranu i działania odwetowe
Kuwejckie siły zbrojne poinformowały, że krajowe systemy obrony przeciwlotniczej podjęły natychmiastową walkę z wrogimi celami powietrznymi. Doszło do tego w momencie, gdy Stany Zjednoczone rozpoczęły nową serię uderzeń militarnych na cele zlokalizowane na terytorium Iranu. Resort dyplomacji Kuwejtu wydał oświadczenie, w którym kategorycznie potępił powtarzające się, grzeszne ataki ze strony Teheranu, wymierzone bezpośrednio w obiekty cywilne. W toku obecnej wojny bliskowschodniej lotniska oraz inne elementy infrastruktury krytycznej w państwach Zatoki Perskiej regularnie stają się celami irańskich rakiet.
Tłem dla obecnej eskalacji są oficjalne oskarżenia formułowane przez Iran. Władze w Teheranie zarzuciły Kuwejtowi oraz Bahrajnowi, że udostępniły swoje terytoria armii amerykańskiej do przeprowadzenia nalotów na irański tankowiec oraz jedną ze strategicznych wysp. Strona irańska zadeklarowała, że jej celem były baza lotnicza Ali Al-Salem w Kuwejcie oraz kwatera główna V Floty Marynarki Wojennej USA w Bahrajnie, nie wspomominając jednak o uderzeniach w cywilny port lotniczy. Rząd w Kuwejcie stanowczo zaprzeczył tym zarzutom i w reakcji nakazał dwóm dyplomatom z ambasady Iranu natychmiastowe opuszczenie kraju.
Załamanie kruchego rozejmu
Naloty z ostatnich dni charakteryzują się wyjątkową brutalnością. Kuwejckie służby medyczne poinformowały, że ofiary ubiegłotygodniowego ataku na lotnisko doznały skrajnie ciężkich obrażeń, w tym urazów czaszkowo-mózgowych, krwotoków wewnętrznych, a w wielu przypadkach lekarze byli zmuszeni do przeprowadzenia natychmiastowych amputacji kończyn.
Choć międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie było już wcześniej celem operacji wojskowych, to niedawny tragiczny w skutkach atak okazał się pierwszym śmiertelnym incydentem w tym rejonie od momentu wejścia w życie kruchego i niestabilnego zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które obowiązywało od 8 do drugiego tygodnia kwietnia. Obecna eskalacja stawia pod znakiem zapytania szanse na powrót do rozmów dyplomatycznych i grozi pełnoskalowym konfliktem w całym regionie Zatoki Perskiej.



