Zmasowany atak ukraińskich dronów na Rosję i Krym – jeden z największych od początku wojny
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o zestrzeleniu i przechwyceniu aż 660 ukraińskich dronów bojowych podczas zmasowanego ataku przeprowadzonego w nocy z czwartku na piątek. Operacja objęła swym zasięgiem 12 regionów Federacji Rosyjskiej, okupowany Półwysep Krymski oraz akweny Morza Czarnego i Azowskiego. Według analityków był to jeden z największych jednorazowych nalotów bezzałogowców od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę ponad cztery lata temu.
Ukraiński program uderzeń dalekiego zasięgu od miesięcy systematycznie bierze na cel rosyjską infrastrukturę energetyczną, rafinerie oraz zakłady przemysłu obronnego głęboko za linią frontu. Zachodni eksperci wskazują, że kampania ta skutecznie zakłóca łańcuchy dostaw paliw i zaopatrzenia dla armii agresora, wywierając bezpośrednią presję polityczną i ekonomiczną na Kreml.
Operacja odwetowa po zapowiedzi Zełenskiego
Nocne uderzenie nastąpiło zaledwie kilka godzin po oficjalnym oświadczeniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Ukraiński przywódca ogłosił w mediach społecznościowych uruchomienie specjalnej „40-dniowej operacji wpływu”, co w terminologii wojskowej oznacza gwałtowną eskalację asymetrycznych ataków na zaplecze wroga. Zełenski podkreślił, że celem tych działań jest zmuszenie Rosji do zakończenia wojny, wobec braku przełomu w dotychczasowych, rocznych wysiłkach pokojowych podejmowanych przez USA.
Służby ratunkowe i lokalne władze w Rosji sukcesywnie raportują o skutkach nocnych nalotów:
Pożary w obwodzie tulskim: Gubernator obwodu tulskiego, położonego na południe od Moskwy, Dmitrij Milajew, potwierdził uszkodzenie linii energetycznych oraz bliżej nieokreślonego obiektu przemysłowego w Nowomoskowsku. Niezależny rosyjski kanał Astra poinformował, że celem ataku stały się lokalne zakłady chemiczne oraz elektrownia wodna, na terenie których wybuchły poważne pożary.
Zagrożenie dla Moskwy: Mer rosyjskiej stolicy Siergiej Sobianin przekazał, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 47 dronów zmierzających bezpośrednio w kierunku Moskwy. Według jego oświadczenia na obszarze metropolii nie odnotowano strat ani ofiar.
Podczas ataku na Moście Krymskim w Kerczu uruchomiono lądowe generatory dymu w celu ukrycia konstrukcji przed systemami naprowadzania ukraińskich bezzałogowców.
Tragiczny bilans rosyjskich uderzeń w obwodzie charkowskim
Równolegle do sukcesów ukraińskich dronów, Rosja kontynuowała zmasowany ostrzał terytorium Ukrainy. Szef administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow poinformował, że w ciągu ostatniej doby w wyniku rosyjskich ataków zginęły dwie osoby cywilne, a siedem kolejnych zostało rannych. Siły rosyjskie uderzyły w sam Charków oraz 16 innych przygranicznych miejscowości, wykorzystując kierowane bomby lotnicze (KAB) oraz drony uderzeniowe.
Ukraińskie Siły Powietrzne zaraportowały, że minionej nocy zdołały zneutralizować 174 ze 189 wysłanych przez Rosję dronów kamikadze. Systemy obrony przeciwlotniczej okazały się jednak bezradne wobec części pocisków balistycznych – cztery z siedmiu wystrzelonych przez Rosjan rakiet Iskander-M przedarły się przez parasol ochronny, uderzając w cele w różnych regionach kraju.



