Zełenski odrzuca apel o wybory: „Podzieliłyby Ukrainę”
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzucił wezwania do przeprowadzenia wyborów w czasie wojny z Rosją, ostrzegając, że głosowanie w obecnych warunkach mogłoby doprowadzić do podziału kraju. Ukraina zawiesiła wybory na czas obowiązywania stanu wojennego, a rozwiązanie to nadal popiera większość społeczeństwa. Zełenski wskazał na zagrożenia związane z rosyjskimi atakami, głosowaniem żołnierzy, milionów uchodźców oraz mieszkańców okupowanych terytoriów. Według sondażu jedynie 15 proc. Ukraińców uważa, że wybory powinny odbyć się przed zakończeniem działań wojennych.
Debata nabrała tempa po apelu byłego ministra obrony Mychajła Fedorowa, który wezwał do znalezienia sposobu na organizację wyborów. Tymczasem Zełenski poinformował o nowym porozumieniu z Norwegią dotyczącym dronów, a premier Jonas Gahr Store przekazał, że Oslo przeznaczy 9 mld dolarów dla Ukrainy na przyszły rok. Prezydent podkreślił również problemy Ukrainy z obroną powietrzną, wskazując, że dostawy pocisków przechwytujących dla systemów Patriot zmniejszyły się o połowę w porównaniu z 2023 r., podczas gdy Rosja nasila ataki rakietowe.



