Izraelscy i syryjscy urzędnicy spotkali się po izraelskim ataku na bazę lotniczą
Wysocy rangą przedstawiciele Izraela i Syrii spotkali się w niedzielę, aby złagodzić napięcia po izraelskim ataku na syryjską bazę lotniczą Abu Al-Duhur w prowincji Idlib – podał Axios, powołując się na trzy źródła. W rozmowach mieli uczestniczyć syryjski minister spraw zagranicznych Asaad Al-Shaibani oraz dyrektor Mosadu Roman Gofman. Kilka dni wcześniej izraelskie samoloty zrzuciły co najmniej osiem bomb na pasy startowe i hangary bazy, twierdząc, że operacja miała powstrzymać planowane rozmieszczenie przez Turcję dronów i systemu radarowego. Damaszek zaprzeczał, że zamierza zezwolić na stałą obecność tureckich wojsk.
Syryjski minister deklarował, że jego kraj pozostaje otwarty na negocjacje dotyczące deeskalacji i nowego porozumienia bezpieczeństwa z Izraelem, ale podkreślał, że również Izrael musi zmienić swoją politykę wobec Syrii. Według Al-Shaibaniego rozmowy z Izraelem zostały zawieszone po rozpoczęciu wojny z Iranem pod koniec lutego, a bezpośrednie kontakty przerwano po ataku na Abu Al-Duhur. Waszyngton naciska na wznowienie dialogu między Izraelem, Syrią i Turcją; amerykański wysłannik Tom Barrack określił atak na bazę jako „niepotrzebną eskalację”.
Do spotkania doszło również po kolejnym izraelskim ataku w południowo-zachodniej Syrii. Syryjska telewizja państwowa podała, że izraelski dron zaatakował cywilny pojazd w pobliżu Beit Jinn, raniąc kilka osób. Izrael potwierdził operację, twierdząc, że jej celem był bojownik stanowiący bezpośrednie zagrożenie dla izraelskich żołnierzy. Od obalenia Baszara Al-Asada w grudniu 2024 roku Izrael przeprowadził w Syrii setki ataków i rozmieścił wojska w strefie buforowej na Wzgórzach Golan.



