świata

Wenezuela czeka na uwolnienia więźniów politycznych. Rząd zapowiada „dużą” falę zwolnień, rodziny wciąż w niepewności

 

Wenezuelczycy w niedzielę czekali na kolejne zwolnienia więźniów politycznych po tym, jak rząd tymczasowej prezydent Delcy Rodríguez rozpoczął wypuszczanie osadzonych przetrzymywanych w czasach Nicolása Maduro. W tle tych wydarzeń obalony przywódca miał przekazać z amerykańskiego aresztu, że „czuje się dobrze”, tydzień po tym, jak został zatrzymany przez siły USA.

Władze w Caracas zaczęły w czwartek uwalniać więźniów jako gest „otwartości”, po deklaracji współpracy z Waszyngtonem w sprawach kluczowych dla USA – w tym związanych z dostępem do wenezuelskiej ropy.

Rząd zapowiedział zwolnienie „dużej” liczby osadzonych, jednak organizacje praw człowieka oraz opozycja twierdzą, że dotąd wolność odzyskało około 20 osób, w tym kilku znanych przedstawicieli opozycji. Według szacunków organizacji pozarządowych w Wenezueli przetrzymuje się od 800 do 1200 więźniów politycznych.

Trump: „USA zrobiły to, co trzeba”

Delcy Rodríguez – wcześniej wiceprezydent u Maduro – powiedziała, że Caracas wybierze „drogę dyplomatyczną” wobec USA, po tym jak Donald Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone są „u steru” w Wenezueli.

Trump skomentował zwolnienia w sobotę późnym wieczorem na platformie Truth Social:

– Wenezuela rozpoczęła proces uwalniania więźniów politycznych – na DUŻĄ skalę. Dziękuję! – napisał. Dodał też, że ma nadzieję, iż uwolnieni „zapamiętają, jak bardzo mieli szczęście, że USA przyszły i zrobiły to, co musiało zostać zrobione”.

Maduro i Cilia Flores w rękach USA

Maduro i jego żona Cilia Flores zostali – według relacji – zatrzymani podczas spektakularnej operacji 3 stycznia i przewiezieni do Nowego Jorku, gdzie mają stanąć przed sądem pod zarzutami dotyczącymi handlu narkotykami i bronią. Oboje nie przyznali się do winy.

Niepokój rodzin i śmierć w areszcie

W niedzielę państwowa prokuratura potwierdziła śmierć zatrzymanego policjanta oskarżonego o „zdradę” wobec Wenezueli. 52-letni Edison José Torres Fernández zmarł w areszcie po udarze i zawale serca. Opozycja twierdzi, że udostępniał krytyczne wobec rządu wiadomości.

Partia Justice First, należąca do opozycyjnego bloku, oświadczyła w serwisie X, że „bezpośrednio obarcza reżim Delcy Rodríguez odpowiedzialnością” za tę śmierć.

W sobotę wieczorem rodziny więźniów organizowały czuwania ze świecami przed więzieniem El Rodeo na wschód od Caracas oraz przed El Helicoide – osławionym ośrodkiem prowadzonym przez służby wywiadowcze. Trzymały transparenty z imionami i nazwiskami uwięzionych bliskich.

Wśród przetrzymywanych jest m.in. Freddy Superlano, bliski współpracownik liderki opozycji Maríi Coriny Machado. Został uwięziony po zakwestionowaniu – szeroko krytykowanej – reelekcji Maduro w 2024 roku.

– On żyje – tego bałam się najbardziej – powiedziała dziennikarzom żona Superlano, Aurora Silva. – Trzyma się mocno i jestem pewna, że wkrótce wyjdzie.

Tymczasem – według nagrania opublikowanego przez jego partię – Maduro miał przekazać z aresztu w Nowym Jorku, że „ma się dobrze”, co relacjonował jego syn Nicolás Maduro Guerra.

Słabsze demonstracje zwolenników Maduro

Zwolennicy byłego prezydenta demonstrowali w sobotę w Caracas, ale – jak podaje AFP – protesty były wyraźnie mniejsze niż w przeszłości, a wśród uczestników zabrakło wielu kluczowych postaci dawnej administracji.

Władze tymczasowe starają się jednocześnie uspokoić silny, pro-madurowski elektorat, podkreślając, że Wenezuela nie jest „podporządkowana” Waszyngtonowi.

Naciski na inwestycje naftowe i wątek Kuby

Trump – zapowiadając zapewnienie USA dostępu do ogromnych zasobów ropy Wenezueli – miał w piątek naciskać na szefów koncernów naftowych podczas spotkania w Białym Domu, by inwestowali w tym kraju. AFP informuje jednak, że reakcja była ostrożna, m.in. ze względu na zniszczoną infrastrukturę po latach złego zarządzania i sankcji.

Waszyngton potwierdził także, że amerykańscy wysłannicy odwiedzili Caracas w piątek, by rozmawiać o ponownym otwarciu ambasady USA.

W niedzielę Trump skierował presję na Kubę – lewicowego sojusznika Caracas, który w ostatnich latach korzystał z taniego importu wenezuelskiej ropy mimo amerykańskiego embarga. Trump wezwał Hawanę do „zawarcia umowy”, grożąc nieokreślonymi konsekwencjami i sugerując, że przepływ ropy oraz pieniędzy z Wenezueli do Kuby ustanie po odsunięciu Maduro.

Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel odpowiedział na X, że kraj jest „gotowy bronić ojczyzny do ostatniej kropli krwi”.

– Nikt nie będzie nam mówił, co mamy robić – napisał.

Rząd Wenezueli w oświadczeniu wezwał do „politycznego i dyplomatycznego dialogu” między Waszyngtonem a Hawaną, podkreślając zasady prawa międzynarodowego: nieingerencję, suwerenną równość państw oraz prawo narodów do samostanowienia.

Related Articles

Back to top button