świata

W USA rozpoczął się proces dotyczący śmierci pracownika ONZ w katastrofie Boeinga 737 MAX

 

W Stanach Zjednoczonych rozpoczął się w poniedziałek kolejny proces związany z katastrofami samolotów Boeing 737 MAX. Rodzina irlandzkiego pracownika Organizacji Narodów Zjednoczonych domaga się pociągnięcia amerykańskiego producenta samolotów do odpowiedzialności za jego śmierć.

Michael „Mick” Ryan, inżynier Światowego Programu Żywnościowego ONZ (WFP), zginął w katastrofie samolotu Ethiopian Airlines w marcu 2019 roku. Wcześniej pracował m.in. podczas epidemii Eboli w Liberii oraz pomagał uchodźcom Rohingja.

Amerykański sąd rozpatrzy roszczenia jego rodziny i zdecyduje o wysokości odszkodowania. To jedna z ostatnich spraw cywilnych związanych z dwiema katastrofami Boeinga 737 MAX z lat 2018 i 2019, w których łącznie zginęło 346 osób.

Samolot 737 MAX, dostarczony Ethiopian Airlines zaledwie kilka miesięcy wcześniej, rozbił się krótko po starcie z Addis Abeby do Kenii.

„Był humanitarystą w każdym znaczeniu tego słowa” – powiedziała wdowa po nim, Naoise Ryan, odbierając w 2020 roku nagrodę Irlandzkiego Czerwonego Krzyża.

„Od czasu, gdy poznaliśmy się na studiach, wierzył, że może zmieniać świat na lepsze, i miał umiejętności oraz talent, aby to robić” – dodała.

Na stronie upamiętniającej ONZ podkreślono, że Ryan wspierał najbardziej potrzebujących w Afganistanie, Sri Lance, Nepalu, Etiopii, a ostatnio w Bangladeszu, gdzie nadzorował budowę schronień oraz ewakuację, która uratowała dziesiątki tysięcy uchodźców Rohingja przed osuwiskami ziemi i powodziami.

Powodami w sprawie są wdowa Naoise Ryan oraz dwoje ich dzieci – córka Saorlaith i syn MacDara, którzy w chwili katastrofy mieli odpowiednio trzy lata i sześć miesięcy.

Proces przed ławą przysięgłych w Chicago potrwa około 12 dni. Zeznania złożą członkowie rodziny oraz współpracownicy zmarłego.

Rodzina odrzuciła ugodę Boeinga

Adwokat rodziny, Steven Marks, poinformował, że jego klientka nie zamierza zawierać ugody z Boeingiem.

„Nasza klientka chce uzyskać odpowiedzialność i sprawiedliwość przed ławą przysięgłych, a nie przyjmować pieniędzy bezpośrednio od Boeinga” – powiedział.

Naoise Ryan odrzuciła dobrowolną wypłatę odszkodowania oferowaną przez producenta, określając ją jako „krwawe pieniądze”. Przysługującą jej kwotę 1,65 mln dolarów przekazała fundacji zajmującej się bezpieczeństwem lotniczym.

Boeing przeprosił za obie katastrofy i przyznał, że wypadki były związane z działaniem systemu zapobiegającego przeciągnięciu samolotu (MCAS). Firma zawarła ugody z większością rodzin ofiar, jednak warunki tych porozumień nie zostały ujawnione.

W maju ława przysięgłych w Chicago przyznała rodzinie 24-letniej Amerykanki Samyi Stumo, która również zginęła w katastrofie Ethiopian Airlines, odszkodowanie w wysokości 49,5 mln dolarów.

Podczas tamtego procesu pełnomocnicy rodziny zarzucali Boeingowi rażące zaniedbania, a bliscy ofiary opisywali ogromną tragedię, jaka dotknęła ich rodzinę.

Samya Stumo leciała do Kenii, gdzie miała rozpocząć swoją pierwszą misję dla organizacji ThinkWell, zajmującej się poprawą dostępu do opieki zdrowotnej w Afryce i Azji.

Related Articles

Back to top button