świata

Rada Bezpieczeństwa ONZ wspiera Arabię Saudyjską i potępia rolę Iranu w eskalacji konfliktu w Jemenie

 

W poniedziałek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołane w celu omówienia gwałtownej eskalacji napięć w Jemenie i jego sąsiedztwie. Państwa członkowskie solidarnie potępiły wsparcie militarne Iranu dla bojówek Huti oraz wyraziły pełne poparcie dla Arabii Saudyjskiej, na którą rebelianci wystrzelili w ostatnich dniach rakiety balistyczne.

Nadzwyczajna sesja została zorganizowana na wniosek premiera Jemenu, Szai Mohsena Al-Zindaniego, przy wsparciu ze strony Bahrajnu oraz Wielkiej Brytanii. Bezpośrednim powodem zwołania obrad były nieautoryzowane loty samolotów z Teheranu do Jemenu, które zdaniem jemeńskiego rządu stanowią jawne naruszenie suwerenności kraju i jego przestrzeni powietrznej.

Pierwszy z takich lotów odbył się 3 lipca do Sany – według raportów przewoził on delegację Huti na pogrzeb byłego najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneia. Kolejny irański samolot wylądował w poniedziałek w Al-Hudajdzie, zaledwie kilka godzin po tym, jak jemeńskie siły rządowe zbombardowały pas startowy lotniska w Sanie, aby uniemożliwić maszynie lądowanie. W odpowiedzi Huti ogłosili zakończenie fazy deeskalacji z Rijadem i wystrzelili pociski balistyczne w kierunku Arabii Saudyjskiej, które zostały pomyślnie przechwycone przez tamtejszą obronę przeciwlotniczą.

„Wydarzenia te pokazują wyraźnie, że nie ma alternatywy dla inkluzywnego procesu politycznego, który będzie kontrolowany i prowadzony przez samych Jemeńczyków. Jednostronne działania nie przybliżą kraju do pokoju, a jedynie pogłębią podziały i rozbicie wewnętrzne” – ostrzegł asystent sekretarza generalnego ONZ ds. Bliskiego Wschodu, Khaled Khiari.

Ostre zarzuty ze strony USA i sojuszników
Najostrzejsze oskarżenia pod adresem Teheranu sformułowała ambasador USA Tammy Bruce. Zarzuciła ona Iranowi, że pod pretekstem delegacji pogrzebowej wykorzystał lot z 3 lipca do przetransportowania do Jemenu personelu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), w tym ekspertów od dronów i rakiet. Bruce powiązała te działania z szerszą agresją Iranu w regionie Bliskiego Wschodu, wskazując na niedawne ataki na statki handlowe w Cieśninie Ormuz (w tym na katarski zbiornikowiec LNG) oraz uderzenia wymierzone w Bahrajn, Jordanię, Kuwejt, Oman, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Ambasador Wielkiej Brytanii, Kate Foster, zdecydowanie potępiła ataki Huti na Arabię Saudyjską, określając je jako lekkomyślne i niedopuszczalne, oraz wezwała ONZ do zbadania nielegalnych irańskich lotów pod kątem naruszenia rezolucji Rady Bezpieczeństwa. Podobne stanowisko zajął ambasador Francji, Jerome Bonnafont, który wezwał Iran do natychmiastowego zaprzestania transferu broni dla Huti.

Stanowisko Rosji i katastrofa humanitarna
Ambasador Rosji Anna Jewstigniejewa oceniła lot z 3 lipca jako operację o charakterze ściśle humanitarnym, choć przyznała, że wydarzenie to podgrzało emocje w regionie. Moskwa zaapelowała o całkowite zniesienie blokady powietrznej, morskiej i lądowej Jemenu oraz o powrót do rozmów mediacyjnych z udziałem państw sąsiednich.

W tle politycznych sporów dramatycznie pogarsza się sytuacja zwykłych obywateli. Przedstawiciel ONZ ds. humanitarnych, Indrika Ratwatte, poinformował Radę, że ponad 18 milionów Jemeńczyków zmaga się obecnie z głodem, a tylko w ciągu ostatniego roku z powodu braku funduszy zamknięto 450 placówek medycznych. Ekspert ostrzegł, że dalsze przenoszenie się konfliktów regionalnych na terytorium Jemenu doprowadzi do katastrofy humanitarnej o niespotykanej dotąd skali.

Related Articles

Back to top button