Atak na statek u wybrzeży Omanu – ONZ wstrzymuje ewakuację z Cieśniny Ormuz
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) podjęła w czwartek decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu planowej ewakuacji statków handlowych uwięzionych w Zatoce Perskiej. Decyzja ta zapadła po tym, jak brytyjska marynarka wojenna poinformowała, że nieznany pocisk uderzył w jednostkę pływającą u wybrzeży Omanu. Do incydentu doszło tuż po tym, jak kilka tankowców bezpiecznie przepłynęło nowym korytarzem morskim pod auspicjami ONZ.
Sekretarz generalny IMO, Arsenio Dominguez, oświadczył, że operacja wyprowadzania statków przez Cieśninę Ormuz zostanie zamrożona do czasu, aż agencja uzyska twarde i potwierdzone gwarancje bezpieczeństwa dla załóg i jednostek w tym regionie. Sprecyzował również, że zaatakowany statek nie znajdował się na oficjalnej liście ewakuacyjnej ONZ.
Teheran grozi i narzuca własne reguły żeglugi
Choć oficjalnie nie ustalono jeszcze, kto wystrzelił pocisk, do ataku doszło zaledwie kilka godzin po otwartych groźbach ze strony Teheranu. Irańska marynarka wojenna, podległa Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), kategorycznie zabroniła korzystania z tras wyznaczonych przez społeczność międzynarodową bez zgody Iranu.
Krótko po eksplozji u wybrzeży Omanu, nowo utworzona irańska agencja rządowa – Urząd ds. Cieśniny Ormuz i Zatoki Perskiej – opublikowała w mediach społecznościowych komunikat, w którym wprost przyznała, że jakikolwiek tranzyt odbywający się poza trasami wskazanymi przez Teheran „nie będzie objęty gwarancją bezpiecznego przepływu”.
Agencja IRNA zacytowała oświadczenie dowództwa morskiego IRGC, w którym nową trasę ONZ nazwano „nieakceptowalną i skrajnie niebezpieczną”:
„Jedyną autoryzowaną drogą przepływu przez Cieśninę Ormuz jest ta zadeklarowana przez Republikę Islamską Iranu. Ruch statków poza tymi korytarzami jest surowo zabroniony. Wobec naruszycieli zostaną wyciągnięte konsekwencje” – ostrzegły irańskie siły. Ponadto prywatna firma ochroniarska Ambrey ujawniła, że dzień wcześniej Irańczycy grozili jednemu z tankowców przez radio słowami: „Jesteś w zasięgu moich rakiet, mogę otworzyć ogień”.
Brytyjski ośrodek operacji handlu morskiego (UKMTO) potwierdził, że trafiona jednostka doznała uszkodzeń kadłuba, jednak na pokładzie nie było rannych, nie odnotowano też skażenia środowiska.
Nowy korytarz stawką w rozmowach pokojowych
Otwarcie alternatywnego, bezpiecznego przejścia wzdłuż wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu miało kluczowe znaczenie dla globalnej gospodarki. Sukces tej operacji odebrałby Iranowi jego główną kartę przetargową w trwających właśnie negocjacjach pokojowych z USA.
Nowy korytarz, wytyczony blisko brzegu przez rządy Omanu i IMO, omijał od południa dotychczasowe międzynarodowe pasy ruchu w centrum cieśniny, które Iran zaminował po amerykańsko-izraelskim uderzeniu z 28 lutego.
Przebieg czwartkowych wydarzeń na wodach cieśniny oraz dynamikę ruchu statków opisują następujące fakty:
Pionierzy alternatywnej trasy: W czwartek rano konwój tankowców, prowadzony przez wielką jednostkę Stoic Warrior, pomyślnie minął omański półwysep Musandam, trzymając się blisko linii brzegowej.
Sukces gigantów: Duński operator logistyczny Maersk potwierdził, że jego kontenerowiec Maersk Baltimore wraz z innym wyczarterowanym statkiem zdołał bezpiecznie opuścić strefę zagrożenia tuż przed decyzją o zawieszeniu programu.
Odbicie na rynkach: Mimo napięć, rynek zareagował na wcześniejsze otwarcie drogi optymizmem – cena ropy Brent na moment spadła poniżej przedwojennego poziomu 73 dolarów za baryłkę.
Wzrost ruchu: Według danych Lloyd’s List Intelligence, w zeszłym tygodniu przez cieśninę przeprawiło się 125 statków (w porównaniu do 33 tydzień wcześniej). Z kolei S&P Global wskazało, że w środę odnotowano 78 tranzytów – najwięcej od wybuchu wojny w lutym, choć to wciąż znacznie mniej niż przedwojenna średnia wynosząca 130 statków dziennie.
Przebywający z wizytą w regionie sekretarz stanu USA Marco Rubio podkreślił, że Waszyngton traktuje sprawę wolnej żeglugi bezkompromisowo. Przypomniał, że na mocy podpisanego w zeszłym tygodniu memorandum, USA i Iran mają 60 dni na wypracowanie ostatecznego traktatu, który musi rozwiązać problem blokad morskich oraz przyszłości irańskiego wzbogaconego uranu. „Jeśli ten proces zostanie zatrzymany, będziemy mieli bardzo poważny problem” – podsumował Rubio.



