Społeczeństwo

Spór o archeologię i ziemię: Izraelski projekt ustawy dziedzictwa na Zachodnim Brzegu

 

Projekt ustawy zatytułowany „Urząd ds. Dziedzictwa w Judei i Samarii” wywołał falę ostrej krytyki ze strony Palestyńczyków, organizacji humanitarnych oraz izraelskich środowisk naukowych. Nowe prawo ma na celu rozszerzenie izraelskiej kontroli cywilnej nad starożytnymi miejscami archeologicznymi na okupowanym Zachodnim Brzegu, co krytycy jednoznacznie określają jako próbę de facto aneksji tych terytoriów oraz narzędzie do ekspansji żydowskich osiedli.

Projekt przeszedł już pierwsze z trzech wymaganych głosowań w Knesecie. Nie jest jednak jasne, czy ostateczne głosowanie odbędzie się przed rozwiązaniem parlamentu, związanym z planowanymi wyborami parlamentarnymi w Izraelu.

Zmiana prawa: Od wojska do ministerstwa cywilnego
Głównym założeniem nowej regulacji jest przekazanie zarządzania miejscami z epoki rzymskiej, bizantyjskiej oraz wypraw krzyżowych bezpośrednio pod jurysdykcję izraelskiego Ministerstwa Dziedzictwa. Przepisy te przyznają urzędnikom prawo do „wywłaszczania i zakupu nieruchomości” na Zachodnim Brzegu w celu rzekomej ochrony zabytków.

Taki krok diametralnie zmienia dotychczasowy porządek prawny:

Uderzenie w Autonomię Palestyńską: Ustawa pozbawia kontroli nad zabytkami Autonomię Palestyńską, która na mocy porozumień z Oslo z lat 90. sprawowała ograniczoną władzę nad częścią tych terenów.

Przejście pod kontrolę cywilną: Dotychczas sprawami administracyjnymi na Zachodnim Brzegu (zdobytym przez Izrael w wojnie w 1967 roku) zarządzała Administracja Cywilna podległa izraelskiemu wojsku. Przeniesienie tych kompetencji do krajowego resortu cywilnego jest interpretowane przez ekspertów prawnych jako formalne włączanie okupowanych obszarów w struktury państwowe Izraela.

Przypadek Sebastii – zagrożenie dla rolnictwa i turystyki
Sztandarowym przykładem skutków nowej polityki stała się palestyńska wioska Sebastia na północy Zachodniego Brzegu. Znajdują się tam bezcenne ruiny datowane nawet na IX wiek p.n.e. (z okresu Królestwa Izraela), a także pozostałości rzymskie i osmańskie. Miejsce to znajduje się na liście informacyjnej UNESCO.

Lokalne władze i mieszkańcy alarmują o bezpośrednich konsekwencjach działań Izraela:

Utrata gajów oliwnych: Pod koniec ubiegłego roku Izrael ogłosił plan przejęcia około 1800 dunamów (445 akrów) ziemi wokół ruin pod pretekstem prac rozwojowych. Decyzja ta bezpośrednio zagraża blisko 5000 wiekowych drzew oliwnych, stanowiących główne źródło utrzymania lokalnych rolników.

Odcięcie od zasobów: Wicemer Sebastii, Nizar Kayed, podkreślił, że przejmowane strefy obejmują nie tylko antyki, ale również lokalne drogi oraz kluczowe źródła wody.

Zapaść ekonomiczna: Przemysł turystyczny, mocno poturbowany przez trwający od końca 2023 roku konflikt w regionie, może całkowicie upaść, jeśli starożytny kompleks zostanie fizycznie odizolowany od palestyńskich mieszkańców wioski.

Sprzeciw wewnątrz Izraela i prawo międzynarodowe
Za projektem ustawy stoi deputowany Zvi Sukkot z proosadniczej partii Religijny Syjonizm, wchodzącej w skład koalicji premiera Benjamina Netanjahu. Sukkot i jego polityczni sojusznicy nie kryją, że sprzeciwiają się utworzeniu państwa palestyńskiego i dążą do pełnej aneksji Zachodniego Brzegu, a kontrolę nad zabytkami motywują potrzebą ochrony dziedzictwa przed wandalizmem.

Inicjatywa ta spotkała się jednak z bezprecedensowym oporem wewnętrznym:

Protest naukowców: Izraelska Akademia Nauk i Humanistyki wystosowała list otwarty do Netanjahu, żądając porzucenia projektu. Naukowcy ostrzegają, że instrumentalne wykorzystanie archeologii doprowadzi do natychmiastowego bojkotu i izolacji izraelskich badaczy na arenie międzynarodowej.

Stanowisko ONZ: Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz większość społeczności międzynarodowej uznają izraelskie osadnictwo na Zachodnim Brzegu za nielegalne w świetle czwartej konwencji genewskiej, która zabrania państwu okupującemu transferu własnej ludności cywilnej na terytorium okupowane.

Podczas gdy zwolennicy ustawy widzą w niej obronę biblijnych korzeni, krytycy z organizacji Peace Now ostrzegają, że to kolejna próba wykorzystania historii jako broni do trwałego przesunięcia granic i wywłaszczenia Palestyńczyków z ich ziemi.

Related Articles

Back to top button