Społeczeństwo

Policja w Jerozolimie bada napaść na arabskiego kierowcę autobusu w obliczu wzrostu liczby ataków

 

Policja w Jerozolimie wszczęła w niedzielę śledztwo w sprawie nocnego ataku na arabskiego kierowcę autobusu, który – według izraelskich mediów – został pobity do nieprzytomności przez grupę żydowskich nastolatków.

Kierowca, zidentyfikowany jako Moatasem Al-Qaq, rozpoczął swoją zmianę w sobotni wieczór. Gdy zatrzymał się na czerwonym świetle na skrzyżowaniu Ramot w północnej Jerozolimie, kilku młodych ludzi zaczęło uderzać w boki autobusu.

Po opuszczeniu szyby nastolatkowie mieli zaatakować kierowcę, powodując utratę przytomności i wybicie czterech zębów. Mężczyźnie udało się uciec i uzyskać pomoc medyczną.

Według związku zawodowego Koach LaOvdim do napaści doszło w autobusie linii nr 2 obsługiwanej przez firmę Superbus. W chwili zdarzenia w pojeździe nie było pasażerów.

Związek poinformował, że Al-Qaq pozostawał nieprzytomny przez około dwie minuty po pobiciu przez otwarte okno autobusu.

Kierowca relacjonował, że odzyskał przytomność pośród „wyzwisk, krzyków i twarzy pełnych nienawiści”.

„Kiedy odzyskałem przytomność, poczułem krew w ustach. Wokół mnie były przekleństwa, krzyki i twarze pełne nienawiści. Przestraszyłem się i przejechałem przez skrzyżowanie, ale nadal nie byłem w pełni świadomy i czułem, że tracę kontrolę. Na szczęście udało mi się zatrzymać autobus.”

Po ucieczce Al-Qaq skontaktował się z policją i został przewieziony do szpitala.

Szef sekcji transportu w związku Koach LaOvdim, Itay Cohen, potępił atak i zaapelował o zwiększenie bezpieczeństwa w autobusach w Jerozolimie.

Podkreślił, że szybka reakcja kierowcy zapobiegła tragedii i zwrócił uwagę, że zaledwie trzech mobilnych funkcjonariuszy odpowiada obecnie za reagowanie na akty przemocy w miejskiej komunikacji.

Związek wezwał również firmę Superbus do niezwłocznego przekazania policji nagrań z monitoringu.

Superbus oświadczył, że „traktuje napaść z najwyższą powagą i stanowczo potępia wszelkie akty przemocy wobec pracowników transportu publicznego”. Firma zapewniła, że współpracuje z policją w celu ustalenia i zatrzymania sprawców oraz udziela wsparcia poszkodowanemu kierowcy i jego rodzinie.

Sprawa wpisuje się w – jak twierdzą przedstawiciele związków zawodowych – narastającą falę ataków na arabskich kierowców autobusów ze strony ultranacjonalistycznej żydowskiej młodzieży w Jerozolimie i jej okolicach.

Przewodniczący Stowarzyszenia Kierowców Autobusów Israel Ganon już w ubiegłym roku zarzucał władzom brak skutecznej reakcji na tego rodzaju przemoc.

W lutym Koach LaOvdim poinformował, że liczba ataków na kierowców autobusów w 2025 roku wzrosła o 30 proc. w porównaniu z rokiem 2024. Tylko w samej Jerozolimie odnotowano około 100 przypadków napaści fizycznych wymagających udzielenia pomocy medycznej kierowcom.

Jednym z najgłośniejszych incydentów był styczniowy atak w ultraortodoksyjnej dzielnicy Romema, gdzie palestyński kierowca autobusu Fakhri Khatib został otoczony przez protestujących przeciwko poborowi do wojska. Napastnicy wtargnęli do pojazdu, bili go, pluli na niego i grozili mu śmiercią. Podczas próby ucieczki autobus potrącił 14-letniego chłopca, który zginął na miejscu.

W grudniu ubiegłego roku zatrzymano również dwóch nastolatków z dzielnicy Ramot, podejrzanych o pobicie arabskiego pracownika służb komunalnych oraz kierowcy autobusu, który doznał złamania ręki.

Related Articles

Back to top button