Ceny ropy przebijają 119 USD po wzroście o 25%; rynki szykują się na rekordowe skoki
Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły w poniedziałek, osiągając najwyższe poziomy od połowy 2022 roku. Kontrakty terminowe na ropę typu Brent podrożały w porannym handlu aż o 29%, osiągając pułap 119,50 USD za baryłkę, podczas gdy amerykańska ropa WTI wzrosła o 31,4% do poziomu 119,48 USD. Choć w trakcie sesji ceny nieco wyhamowały, stabilizując się powyżej 100 USD, rynki pozostają w stanie najwyższego napięcia z powodu rozszerzającej się wojny USA i Izraela z Iranem, która paraliżuje transport w kluczowej dla światowych dostaw cieśninie Ormuz.
Paraliż wydobycia i logistyki w Zatoce Perskiej
Kryzys doprowadził do drastycznego ograniczenia podaży surowca. Irak zredukował wydobycie na południowych polach naftowych o 70%, osiągając poziom zaledwie 1,3 miliona baryłek dziennie, co wynika z niemożności eksportu surowca przez zablokowaną cieśninę. Kuwejt ogłosił stan siły wyższej (force majeure) w odniesieniu do swoich dostaw i również rozpoczął wygaszanie produkcji. Eksperci przewidują, że Arabia Saudyjska oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie zostaną wkrótce zmuszone do podobnych kroków z powodu wyczerpania wolnych mocy magazynowych. Sytuację pogarszają nieustanne ataki na infrastrukturę, w tym pożar w strefie przemysłowej Fujairah w ZEA oraz próba ataku drona na saudyjskie pole naftowe Shaybah.
Sukcesja w Iranie a determinacja Trumpa
Na nastroje inwestorów wpłynęła również nominacja Modżtaby Chameneiego na nowego Najwyższego Przywódcę Iranu. Według analityków, sukcesja ta oznacza, że teherańscy twardogłowi utrzymają pełną kontrolę nad krajem, co czyni cel Donalda Trumpa – doprowadzenie do zmiany reżimu – znacznie trudniejszym do osiągnięcia. Rakuten Securities przewiduje, że w obliczu zapowiedzi kontynuowania blokady cieśniny Ormuz przez Iran, ceny WTI mogą w krótkim czasie wzrosnąć do 130 USD za baryłkę. W odpowiedzi na te wstrząsy, lider demokratów w Senacie USA, Chuck Schumer, wezwał prezydenta Trumpa do natychmiastowego uwolnienia ropy z Rezerw Strategicznych (SPR), aby powstrzymać szok cenowy uderzający w amerykańskie rodziny.
Globalne reperkusje gospodarcze
Gwałtowny wzrost cen paliw wywołał panikę na azjatyckich rynkach finansowych – tokijski indeks Nikkei 225 stracił w poniedziałek rano aż 7%. Specjaliści ostrzegają, że nawet w przypadku szybkiego zakończenia działań zbrojnych, światowa gospodarka będzie borykać się z wysokimi cenami energii przez wiele miesięcy. Uszkodzenia instalacji naftowych, zakłócenia logistyczne oraz ryzyko związane z żeglugą w regionie Zatoki Perskiej stworzyły barierę, której usunięcie zajmie sporo czasu. Obecnie uwaga rynków skupia się na tym, czy kraje OPEC zostaną zmuszone do całkowitego zamknięcia szybów naftowych, co mogłoby trwale wyeliminować znaczną część podaży z globalnego obiegu.



