świata

USA „nie kradną wenezuelskiej ropy” – zapewnia sekretarz energii

 

Sekretarz energii USA Chris Wright odrzucił zarzuty, że Waszyngton „kradnie wenezuelską ropę”, po zawarciu przez Wenezuelę umów energetycznych dających amerykańskim firmom dostęp do znacznej części jej zasobów. Według porozumienia USA mają uzyskać większościową kontrolę nad wydobyciem z ponad 65 mld baryłek ropy, czyli niemal 20 proc. zasobów kraju posiadającego największe potwierdzone rezerwy na świecie. Caracas prognozuje wpływy w wysokości 209 mld dolarów w ciągu 25 lat. Wright podkreślił, że ropa pozostaje własnością Wenezueli, a dochody z opłat i podatków mają trafiać do państwa i społeczeństwa.

Wright zaznaczył również, że odbudowa sektora naftowego wymaga poprawy sytuacji energetycznej kraju, który zmaga się z wielogodzinnymi przerwami w dostawach prądu. Prezydent Donald Trump zapowiedział wykorzystanie części wenezuelskiej ropy do uzupełnienia amerykańskich Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej, jednak różnice jakościowe między ciężką, wysokosiarkową ropą z Wenezueli a surowcem przechowywanym w rezerwach sprawiają, że bardziej prawdopodobna może być wymiana jej na amerykańską ropę lekką lub średnią. Rezerwy USA są obecnie na najniższym poziomie od 44 lat.

W kwestii wyborów w Wenezueli Trump oświadczył, że kraj nie jest jeszcze na nie gotowy. Tymczasowo rządząca Delcy Rodriguez również stwierdziła, że głosowanie odbędzie się, gdy Wenezuela będzie przygotowana. Wright wyjaśnił, że najpierw potrzebne są stabilizacja gospodarki oraz reformy instytucjonalne, a wybory mają odbyć się „w odpowiednim czasie”.

 

Related Articles

Back to top button