świata

Unia Europejska rozważa deportacje Afgańczyków do kraju pod rządami talibów

 

Unia Europejska przyspiesza prace nad planem deportacji Afgańczyków, którzy nie otrzymali prawa do pobytu we wspólnocie. Inicjatywa ta budzi ogromne kontrowersje prawne i etyczne, wywołując sprzeciw organizacji zajmujących się prawami człowieka oraz ONZ, ale zyskuje poparcie większości państw członkowskich pod wpływem zmieniających się nastrojów społecznych.

Bruksela podjęła już pierwsze kontakty z rządem talibów w Kabulu, aby ocenić techniczne możliwości powrotów. Markus Lammert, rzecznik Komisji Europejskiej, potwierdził, że w styczniu odbyła się kolejna „misja techniczna”, która badała infrastrukturę lotniskową oraz procedury przyjmowania deportowanych osób.

Zmiana klimatu politycznego w Europie
Jeszcze kilka lat temu powroty do Afganistanu były nie do pomyślenia ze względu na brutalność reżimu talibów. Jednak sukcesy partii prawicowych w Europie oraz niska skuteczność obecnych procedur (zaledwie 20% osób z nakazem opuszczenia UE faktycznie wyjeżdża) zmusiły Brukselę do zmiany kursu.

Państwa naciskające na zmiany: Włochy, Polska, Szwecja i Belgia domagają się umożliwienia deportacji, nawet w przypadku osób skazanych za przestępstwa.

Pionierzy deportacji: Niemcy od 2024 roku deportowały już ponad 100 osób (korzystając z pośrednictwa Kataru), a Austria wznowiła loty w październiku 2021 roku.

Statystyki: W 2025 roku Afgańczycy stanowili największą grupę osób ubiegających się o azyl w UE.

Wyzwania logistyczne i etyczne
Deportacje do Afganistanu wiążą się z szeregiem problemów:

Brak legitymacji rządu: UE nie uznaje oficjalnie rządu talibów, co komplikuje wydawanie dokumentów podróży i paszportów.

Kryzys humanitarny: Afganistan zmaga się z suszą i drastycznym ograniczeniem pomocy zagranicznej. Od 2023 roku ponad 5 milionów Afgańczyków zostało zmuszonych do powrotu z Pakistanu i Iranu, co pogłębiło biedę.

Prawa człowieka: Human Rights Watch ostrzega przed nasilającą się represją wobec mediów oraz drastycznymi ograniczeniami praw kobiet i dziewcząt.

Arafat Jamal, przedstawiciel UNHCR w Afganistanie, określił te plany jako „politykę opartą na emocjach, a nie na mądrości”, ostrzegając, że masowe powroty bez jednoczesnego zwiększenia pomocy humanitarnej dla Kabulu doprowadzą do katastrofy.

Related Articles

Back to top button