Trump i Putin o wojnie i pokoju: USA rozważają złagodzenie sankcji na rosyjską ropę
Prezydent USA Donald Trump oraz prezydent Rosji Władimir Putin przeprowadzili w poniedziałek telefoniczną rozmowę, której głównymi tematami były wojna w Iranie, sytuacja na Ukrainie oraz narastający globalny kryzys energetyczny. Był to pierwszy kontakt liderów w 2026 roku, odbywający się w cieniu rekordowych skoków cen ropy wywołanych blokadą cieśniny Ormuz.
„To była bardzo dobra rozmowa” – stwierdził Trump podczas konferencji prasowej na Florydzie, dodając, że Putin wyraził chęć pomocy w rozwiązaniu konfliktu z Iranem. W odpowiedzi Trump zasugerował, że rosyjski lider mógłby być jeszcze bardziej pomocny, doprowadzając do zakończenia wojny na Ukrainie. Z kolei Kreml podkreślił, że Trump widzi interes USA w „szybkim zakończeniu konfliktu ukraińskim zawieszeniem broni i długoterminowym porozumieniem”, sugerując, że postępy rosyjskich wojsk powinny skłonić Kijów do negocjacji.
Rosyjska ropa ratunkiem dla rynków?
W obliczu paraliżu dostaw z Bliskiego Wschodu, administracja Trumpa poważnie rozważa złagodzenie sankcji na rosyjską ropę naftową. Według źródeł zbliżonych do Białego Domu, decyzja ta ma na celu ustabilizowanie światowych rynków energii, choć jednocześnie grozi zwiększeniem wpływów budżetowych Moskwy, z których finansowana jest inwazja na Ukrainę.
Rozważane opcje obejmują:
Szerokie złagodzenie sankcji dla wybranych rynków globalnych.
Ulgi celowe dla krajów takich jak Indie, pozwalające im na zakup rosyjskiego surowca bez obaw o amerykańskie kary.
Tymczasowe zezwolenia na rozładunek rosyjskiej ropy znajdującej się już na tankowcach na pełnym morzu (takie rozwiązanie zastosowano wobec Indii w ubiegłym tygodniu).
Władimir Putin zadeklarował, że Rosja – jako drugi największy eksporter ropy na świecie – jest gotowa do powrotu do długoterminowej współpracy z europejskimi odbiorcami, jeśli ci zdecydują się na rezygnację z dotychczasowych ograniczeń.
Globalny kryzys energetyczny
Rozmowa przywódców nastąpiła zaledwie kilka godzin po ostrzeżeniu Putina, że wojna USA i Izraela z Iranem wywołała kryzys zagrażający całej światowej gospodarce. Całkowite wstrzymanie transportu przez cieśninę Ormuz zmusiło producentów z Zatoki Perskiej do redukcji wydobycia, co sprawiło, że rosyjskie zasoby gazu i ropy stały się dla zachodnich gospodarek niezwykle istotnym, choć kontrowersyjnym, punktem odniesienia.



