Tragedia w Tumbler Ridge: Masakra w kanadyjskiej szkole i rezydencji
Spokojnym miasteczkiem Tumbler Ridge w Kolumbii Brytyjskiej wstrząsnęła we wtorek jedna z najkrwawszych strzelanin w historii Kanady. Napastniczka zabiła dziewięć osób, a dwadzieścia siedem kolejnych raniła, zanim odebrała sobie życie. Atak rozpoczął się po południu w miejscowej szkole średniej (Tumbler Ridge Secondary School), skąd policja otrzymała zgłoszenie o aktywnym strzelcu.
Podczas przeszukiwania terenu szkoły funkcjonariusze Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej (RCMP) odkryli ciała sześciu osób. Siódma ofiara zmarła w drodze do szpitala. Na terenie placówki znaleziono również martwą podejrzaną – opisywaną wcześniej w alertach bezpieczeństwa jako kobieta w sukience z brązowymi włosami – z raną postrzałową, która według śledczych była wynikiem samobójstwa. Równolegle policja odkryła dwa kolejne ciała w prywatnej rezydencji na terenie miasta, którą powiązano z incydentem.
Relacje świadków i reakcja władz
Uczniowie przebywający w budynku szkoły spędzili ponad dwie godziny w pełnej blokadzie (lockdown). Darian Quist, jeden z uczniów, relacjonował w rozmowie z CBC, że początkowo nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji, dopóki nie zaczął otrzymywać drastycznych zdjęć od kolegów. Ewakuacja odbyła się pod ścisłym nadzorem policji, która wyprowadzała dzieci z rękami uniesionymi do góry.
Premier Mark Carney, poruszony „przerażającymi aktami przemocy”, podjął decyzję o zawieszeniu zaplanowanej na środę podróży na Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa. Premier Kolumbii Brytyjskiej, David Eby, określił wydarzenia jako „niewyobrażalne”, a minister bezpieczeństwa publicznego prowincji, Nina Krieger, uznała je za jedną z najgorszych tragedii w dziejach kraju. Kondolencje przesłał również Kanadyjski Komitet Olimpijski, którego sportowcy rywalizują obecnie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 we Włoszech.
Śledztwo w toku
Tumbler Ridge to odizolowana osada licząca około 2400 mieszkańców, położona ponad 1100 kilometrów na północ od Vancouver. Ken Floyd, dowódca północnego dystryktu policji, potwierdził, że śledczy przeszukują inne nieruchomości w okolicy, aby upewnić się, czy nie ma więcej miejsc związanych z atakiem. Na ten moment nie ujawniono tożsamości sprawczyni ani motywów jej działania. Wiadomo jedynie, że spośród 27 rannych osób, dwie znajdują się w stanie krytycznym.
Tragedia ta ponownie otwiera debatę na temat bezpieczeństwa i dostępności broni w Kanadzie, gdzie tego typu masowe ataki w szkołach są rzadkością w porównaniu z sąsiednimi Stanami Zjednoczonymi. Lokalne władze zapewniły wsparcie psychologiczne dla rodzin ofiar oraz wszystkich mieszkańców dotkniętych traumą.



