Rosja wszczyna śledztwo przeciwko Pawłowi Durowowi; oskarżenia o „wspieranie terroryzmu”
Rosyjskie służby bezpieczeństwa (FSB) otworzyły dochodzenie karne przeciwko Pawłowi Durowowi, założycielowi komunikatora Telegram. Zarzuty dotyczą „pomocy w działalności terrorystycznej”, co w rosyjskim systemie prawnym zagrożone jest karą do 15 lat więzienia. Durow, przebywający obecnie poza granicami Rosji, nazwał te działania „smutnym spektaklem państwa, które boi się własnych obywateli” i oskarżył Kreml o fabrykowanie pretekstów w celu całkowitego stłumienia wolności słowa oraz prywatności.
Kluczowe powody eskalacji: Odmowa wydania kluczy i zamach w Crocus City Hall
Według materiałów publikowanych przez państwowe media (m.in. „Rossijskaja Gazieta”), FSB oskarża Telegram o bycie „głównym narzędziem służb NATO i reżimu kijowskiego”. Główne punkty oskarżenia obejmują:
Odmowa współpracy: Telegram konsekwentnie odmawia przekazania kluczy szyfrujących, co według Moskwy uniemożliwiło zapobieżenie atakom, w tym masakrze w Crocus City Hall w marcu 2024 roku oraz zamachom na wysokich rangą oficerów.
Wojna hybrydowa: Służby twierdzą, że platforma służy do koordynowania działań sabotażowych, rekrutacji agentów oraz podżegania do protestów wewnętrznych w Rosji.
Ignorowanie żądań: Roskomnadzor (rosyjski regulator mediów) twierdzi, że wysłał do Telegrama ponad 150 000 wniosków o usunięcie „nielegalnych treści”, które zostały zignorowane przez administrację serwisu.
Bunt blogerów wojskowych i paraliż frontu
Decyzja o ograniczeniu dostępu do Telegrama wywołała bezprecedensową falę krytyki ze strony rosyjskich „korespondentów wojennych” i żołnierzy walczących na Ukrainie. Zwracają oni uwagę, że Telegram jest obecnie jedynym skutecznym narzędziem komunikacji poziomej na froncie, służącym do:
Koordynacji ognia: Przekazywania danych o celach i koordynowania mobilnych grup przeciwlotniczych odpierających ataki dronów.
Logistyki i zbiórek: Organizowania dostaw sprzętu i żywności przez wolontariuszy.
Łączności jednostek: Zastępowania zawodnych i zhakowanych systemów wojskowych.
Minister rozwoju cyfrowego, Maksut Szadajew, próbował uspokoić nastroje, obiecując, że ograniczenia nie obejmą strefy działań wojennych, jednak eksperci wskazują na techniczne trudności w takim selektywnym blokowaniu usług.
Projekt MAX: Budowa „cyfrowego gułagu”
Równolegle z uderzeniem w Telegram, Kreml agresywnie promuje krajową aplikację MAX. Jest ona wzorowana na chińskim WeChat i od września 2025 r. musi być obowiązkowo instalowana na każdym smartfonie sprzedawanym w Rosji.
+1
Pełna inwigilacja: MAX integruje komunikację z usługami rządowymi (paszporty, podatki) i systemem płatności, ale nie posiada szyfrowania end-to-end.
Dostęp dla służb: Twórcy aplikacji otwarcie przyznają, że dane użytkowników (lokalizacja, biometria, treść rozmów) są udostępniane organom ścigania na każde żądanie.
Blokady konkurencji: W lutym 2026 r. Rosja zablokowała już WhatsAppa, Signala oraz Vibera, dążąc do zmuszenia obywateli do migracji do kontrolowanego ekosystemu MAX.



