Kreml zaprzecza doniesieniom o wysyłce dronów do Iranu: „To kłamstwa”
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stanowczo odrzucił w czwartek doniesienia dziennika „Financial Times”, według których Rosja jest bliska sfinalizowania dostawy dronów bojowych dla Teheranu. Podczas konferencji prasowej Pieskow określił te informacje mianem „kłamstw” i wezwał media do ignorowania podobnych doniesień.
Rosja, będąca kluczowym sojusznikiem Iranu, konsekwentnie zaprzecza udzielaniu bezpośredniego wsparcia militarnego Teheranowi od momentu wybuchu wojny z USA i Izraelem 28 lutego 2026 roku. Niemniej jednak zachodnie agencje wywiadowcze przedstawiają zgoła odmienny obraz sytuacji.
Zarzuty zachodniego wywiadu
Publikacja „Financial Times”, która wywołała reakcję Moskwy, opiera się na danych urzędników wywiadu sugerujących, że:
Termin dostaw: Rosja ma być w trakcie przekazywania partii bezzałogowców, a proces ten ma zakończyć się do końca marca 2026 roku.
Wsparcie wywiadowcze: Wcześniejsze doniesienia „The Washington Post” wskazywały, że Moskwa przekazuje Teheranowi wrażliwe dane satelitarne i wywiadowcze, w tym precyzyjne lokalizacje amerykańskich okrętów wojennych oraz lotnictwa operującego w regionie Bliskiego Wschodu.
Geopolityczna „wymiana usług”
Analitycy zwracają uwagę na odwrócenie ról w relacjach rosyjsko-irańskich. O ile na początku inwazji na Ukrainę to Iran dostarczał Rosji drony typu Shahed, o tyle obecnie — w obliczu zmasowanych ataków Izraela na irańską infrastrukturę — to Teheran może potrzebować rosyjskiego wsparcia technologicznego i sprzętowego.
Współpraca ta budzi ogromne zaniepokojenie w Waszyngtonie, gdyż nowoczesne rosyjskie systemy bezzałogowe mogłyby znacząco wzmocnić defensywę Iranu oraz jego zdolność do nękania żeglugi w Cieśninie Hormuz.
Kontekst: Rosja na Bliskim Wschodzie
Zaprzeczenia Kremla pojawiają się w dniu, w którym Iran przeprowadził siedem fal ataków rakietowych na Izrael, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przebywa z wizytą w Arabii Saudyjskiej. Moskwa stara się balansować między wsparciem dla swojego strategicznego partnera a uniknięciem bezpośredniego wciągnięcia w konflikt z USA, który mógłby odciągnąć zasoby od frontu ukraińskiego.



