świata

Główny negocjator Iranu: Dyplomacja z USA to priorytet, ale jesteśmy gotowi na wojnę

 

Główny irański negocjator i przewodniczący parlamentu, Mohammad Bagher Ghalibaf (Qalibaf), oświadczył we wtorek, że Iran stawia obecnie na ścieżkę dyplomatyczną w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Jednocześnie wysłał jasne ostrzeżenie, podkreślając, że kraj pozostaje w pełnej gotowości do działań wojennych, jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem.

Deklaracja ta padła w wywiadzie dla państwowej telewizji, w momencie gdy delegacje z Iranu i USA przygotowywały się do rozpoczęcia kolejnej rundy odrębnych dyskusji w stolicy Kataru, Doha.

Warunek Irańczyków: Najpierw realizacja ustaleń
Mohammad Bagher Ghalibaf zaznaczył, że obecne spotkania mają na celu wyłącznie wyegzekwowanie zobowiązań zawartych w podpisanym wcześniej memorandum o porozumieniu (MoU), które doprowadziło do kruchego zawieszenia broni:

„Dążymy do dialogu, ale jeśli postanowienia nie zostaną wdrożone, jesteśmy również przygotowani na wojnę i odpowiednio na nią zareagujemy. Iran nie wejdzie w żadne nowe, głębsze negocjacje, dopóki warunki obecnego MoU zawartego z USA nie zostaną w pełni spełnione” – zapowiedział kategorycznie polityk.

Spór o Cieśninę Ormuz i opłaty dla statków
Kluczowym i najbardziej zapalnym punktem wystąpienia negocjatora była kwestia kontroli nad Cieśniną Ormuz – strategiczną drogą wodną, przez którą przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej i która była miejscem niedawnych irańskich ataków na tankowce.

Ghalibaf sformułował twarde stanowisko Teheranu w tej sprawie:

Suwerenność: Iran dzieli suwerenność nad Cieśniną Ormuz wyłącznie z Omanem i nigdy nie pójdzie na żadne ustępstwa ani kompromisy w kwestii swoich praw do tego akwenu.

Opłaty za przepływ: Zgodnie z zapisami w memorandum, bezpłatny i wolny od cła tranzyt przez cieśninę został zagwarantowany jedynie na okres 60 dni. Irański polityk zasugerował tym samym, że po upływie tego czasu Teheran może zacząć egzekwować opłaty lub ograniczać ruch statków handlowych.

Wypowiedź ta przypada na moment skrajnego napięcia w regionie, zaledwie kilka miesięcy po wybuchu bezpośredniej wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem i zabójstwie ajatollaha Alego Chameneia.

Related Articles

Back to top button