świata

Donald Trump zapowiada „przejęcie” Kuby, podczas gdy wyspa pogrąża się w ciemnościach po embargu naftowym

 

W poniedziałek na Kubie doszło do całkowitego paraliżu sieci energetycznej, pozostawiając około 11 milionów mieszkańców bez prądu. Ministerstwo Energii i Górnictwa potwierdziło „całkowite rozłączenie” systemu, co stanowi trzeci tak poważny incydent w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Sytuacja ta zbiega się w czasie z drastycznymi zapowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił, że planuje „przejąć” wyspę.

Kuba zmaga się z najgłębszym kryzysem energetycznym w swojej nowożytnej historii. Od 9 stycznia na wyspę nie trafił żaden transport ropy naftowej, co jest wynikiem amerykańskiego embarga oraz sankcji nałożonych przez administrację Trumpa na kraje dostarczające surowiec do Hawany. Brak paliwa uderzył nie tylko w elektrownie, ale także w sektor lotniczy i kluczową dla gospodarki turystykę.

Trump: „Będę miał zaszczyt przejąć Kubę”
Prezydent Donald Trump w poniedziałkowych wypowiedziach zaostrzył retorykę wobec wyspy, nazywając ją „bardzo osłabionym narodem”.

„Będę miał zaszczyt przejąć Kubę. Czy ją wyzwolę, czy zajmę – myślę, że mogę z nią zrobić wszystko, co zechcę” – oświadczył Trump.

Waszyngton uzależnia zniesienie sankcji od uwolnienia więźniów politycznych oraz przeprowadzenia reform demokratycznych i rynkowych. Jednocześnie sytuacja na miejscu staje się dramatyczna – mieszkańcy skarżą się na masowe psucie się żywności i brak możliwości normalnego funkcjonowania. Ambasada USA w Hawanie wezwała obywateli do oszczędzania paliwa i wody, ostrzegając, że sieć energetyczna jest skrajnie niestabilna.

Przyczyny kolapsu: „Idealna burza”
Eksperci, w tym profesor William LeoGrande z American University, wskazują na splot kilku katastrofalnych czynników:

Wstrzymanie dostaw z Wenezueli: Kluczowe transporty ustały po styczniowej operacji USA w Ameryce Południowej i aresztowaniu Nicolása Maduro.

Degradacja infrastruktury: Kubańskie elektrownie termoelektryczne są przestarzałe, a stosowanie ciężkiej ropy o wysokiej zawartości siarki przyspiesza korozję urządzeń.

Brak dewiz: Rząd w Hawanie nie posiada twardej waluty na zakup części zamiennych czy modernizację sieci.

Niewystarczająca produkcja własna: Kuba wytwarza jedynie 40% potrzebnej ropy, co przy obecnym stanie infrastruktury nie pozwala na zaspokojenie popytu.

Prezydent Miguel Díaz-Canel potwierdził, że wyspa operuje obecnie głównie na energii słonecznej i gazie ziemnym, co wymusiło odłożenie dziesiątek tysięcy operacji chirurgicznych. Choć Hawana prowadzi rozmowy z Waszyngtonem, retoryka Białego Domu sugeruje raczej dążenie do całkowitego upadku obecnego systemu politycznego na wyspie.

Related Articles

Back to top button