Brytyjski aktywista deportowany przez Izrael: osadnicy trzymali mnie na muszce
Brytyjczyk Finn Joughin, deportowany z Izraela, powiedział, że izraelscy osadnicy przetrzymywali go pod bronią i zamknęli w szopie po tym, jak próbował powstrzymać ich przed wejściem do palestyńskiej wioski Umm Al-Khair na okupowanym Zachodnim Brzegu. 22-latek twierdzi, że został otoczony przez uzbrojonych mężczyzn, wykręcono mu rękę i odprowadzono do budynku, gdzie przez około 30 minut pilnował go uzbrojony człowiek. Nagrania opublikowane w internecie mają pokazywać Joughina blokującego izraelskiego chłopca oraz osadników odciągających go siłą.
Joughin został następnie zatrzymany przez izraelską policję i deportowany po oskarżeniu go przez osadników o zaatakowanie dziecka. Jego prawniczka Inbar Shaked Vardi zaprzeczyła temu zarzutowi, twierdząc, że policja przesłuchiwała go jedynie w sprawie podejrzenia zwykłego naruszenia nietykalności. Brytyjskie MSZ poinformowało, że zna sprawę i zapewnia mu pomoc konsularną. Joughin przyjechał do Hebronu w sierpniu, aby uczyć angielskiego, a później dołączył do grupy aktywistów dokumentujących przemoc osadników.
Przemoc osadników wobec Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu wyraźnie nasiliła się w tym roku. Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) odnotowało w pierwszej połowie 2026 roku średnio sześć ataków osadników dziennie, które powodowały ofiary lub szkody materialne. Do końca sierpnia rannych zostało ponad 1040 Palestyńczyków.



