Andrzej Mountbatten-Windsor opuszcza posiadłość w Windsorze po nowych ujawnieniach w sprawie Epsteina
Brat króla Karola III wyprowadził się ze swojej dotychczasowej rezydencji Royal Lodge w Windsorze. Jak informują media, opuszczenie 30-pokojowej posiadłości odbyło się „pod osłoną nocy” z poniedziałku na wtorek i było dla byłego księcia „upokarzającym momentem”. Przeprowadzka jest bezpośrednim skutkiem publikacji nowej partii dokumentów amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości dotyczących Jeffreya Epsteina.
Andrew Mountbatten-Windsor, obecnie 65-letni, przeniósł się do Wood Farm Cottage, mniejszej posiadłości na terenie prywatnego majątku króla w Sandringham (Norfolk). Choć planował pozostać w Windsorze dłużej, presja ze strony monarchy oraz rządu po ujawnieniu milionów stron akt śledztwa stała się nie do odparcia. Król Karol III już w październiku ubiegłego roku podjął bezprecedensową decyzję o odebraniu bratu tytułu księcia oraz nakazał opuszczenie Royal Lodge, dążąc do definitywnego odcięcia monarchii od skandalu.
Nowe oskarżenia i śledztwo policyjne
Nowo upublicznione akta sugerują, że Andrzej utrzymywał regularny kontakt z Epsteinem przez ponad dwa lata po wyroku finansisty za przestępstwa seksualne w 2008 roku, czemu wcześniej zaprzeczał. Co więcej, policja z Thames Valley ogłosiła we wtorek przegląd nowej skargi. Dotyczy ona kobiety, która twierdzi, że w 2010 roku została wysłana przez Epsteina do Wielkiej Brytanii w celu odbycia stosunku z Andrzejem w Royal Lodge, po czym zaoferowano jej zwiedzanie Pałacu Buckingham.
Fala dymisji: Sprawa Mandelsona
Ujawnienie dokumentów wywołało wstrząs na brytyjskiej scenie politycznej. We wtorek policja wszczęła śledztwo przeciwko Peterowi Mandelsonowi, byłemu ambasadorowi w USA i wpływowemu politykowi Partii Pracy. Jest on podejrzany o niedopełnienie obowiązków służbowych poprzez przekazywanie Epsteinowi poufnych informacji rynkowych w czasie kryzysu finansowego w 2008 roku. Mandelson zrezygnował z zasiadania w Izbie Lordów oraz z członkostwa w partii. Premier Keir Starmer zasugerował również, że Andrzej powinien przygotować się do złożenia zeznań przed amerykańskim Kongresem.



