Ambulanse londyńskiej społeczności żydowskiej podpalone w antysemickim ataku
Brytyjski premier Keir Starmer potępił w poniedziałek serię nocnych podpaleń w północnym Londynie, określając je mianem głęboko szokującego antysemickiego ataku. Cztery ambulanse należące do Hatzola, ochotniczej organizacji non-profit niosącej pomoc medyczną, zostały doszczętnie zniszczone w wyniku pożaru wznieconego w dzielnicy Golders Green, niedaleko lokalnej synagogi.
Londyńska straż pożarna wysłała na miejsce zdarzenia sześć zastępów i 40 ratowników. Podczas akcji doszło do eksplozji butli z gazem znajdujących się w pojazdach, co spowodowało wybicie szyb w pobliskim bloku mieszkalnym, jednak nie odnotowano żadnych ofiar w ludziach. Służby potwierdziły, że ogień udało się opanować nad ranem, a policja metropolitalna traktuje ten incydent jako przestępstwo z nienawiści o podłożu antysemickim.
Do przeprowadzenia ataku przyznał się powiązany z Iranem międzynarodowy kolektyw bojowników o nazwie Islamski Ruch Ludzi Prawicy. Według serwisu monitorującego SITE Intelligence, ta sama grupa stała za podobnymi podpaleniami obiektów żydowskich w Belgii, Grecji i Holandii. Ambasada Izraela w Wielkiej Brytanii ostro zareagowała na te wydarzenia, wzywając do zdecydowanych działań i podkreślając, że obecny klimat zastraszania jest konsekwencją wieloletniej tolerancji dla przejawów nienawiści.
Burmistrz Londynu Sadiq Khan zapowiedział zwiększenie liczby patroli policyjnych w zagrożonych rejonach miasta. Premier Starmer przypomniał, że od początku wojny w Gazie w 2023 roku, a ostatnio w związku z konfliktem amerykańsko-izraelskim z Iranem, napięcia społeczne i liczba incydentów antysemickich w Wielkiej Brytanii znacząco wzrosły. Rząd zapowiedział ścisłą współpracę z organizacjami żydowskimi i muzułmańskimi w celu zapewnienia odpowiedniej ochrony obiektom wrażliwym.



