Społeczeństwo

Szpital Nasser potępia decyzję MSF o zawieszeniu usług: „Policja cywilna zapewnia bezpieczeństwo”

Dyrekcja szpitala Nasser w Khan Yunis, jednej z ostatnich działających dużych placówek medycznych w Strefie Gazy, ostro skrytykowała decyzję organizacji Lekarze Bez Granic (MSF) o zawieszeniu większości usług. Szpital odrzucił zarzuty o naruszenia bezpieczeństwa, twierdząc, że obecność uzbrojonych funkcjonariuszy to w rzeczywistości policja cywilna oddelegowana do ochrony pacjentów i personelu przed napadami oraz chaosem panującym w regionie. „Zarzuty MSF są faktograficznie nieprawdziwe, nieodpowiedzialne i stanowią poważne zagrożenie dla chronionego cywilnego obiektu medycznego” – czytamy w niedzielnym oświadczeniu placówki.

Konflikt między dwiema kluczowymi instytucjami medycznymi wybuchł po sobotnim oświadczeniu MSF, w którym organizacja poinformowała o wstrzymaniu „niekrytycznych” operacji medycznych w Nasserze. Jako powód podano powtarzające się incydenty z udziałem uzbrojonych mężczyzn (często zamaskowanych), zastraszanie personelu, arbitralne aresztowania pacjentów oraz podejrzenia o przemieszczanie broni na terenie kompleksu. Choć MSF zawiesiło część prac już w styczniu, publiczne ogłoszenie tej decyzji nastąpiło dopiero teraz, co zbiegło się z narastającym napięciem w południowej części Strefy.

Krwawe żniwo w cieniu „Żółtej Linii”
Podczas gdy trwa spór o bezpieczeństwo w szpitalach, sytuacja na zewnątrz pozostaje tragiczna. W niedzielę w izraelskich atakach w całej enklawie zginęło co najmniej 10 Palestyńczyków:

Khan Yunis: Pięciu mężczyzn w wieku około 20 lat zginęło w ataku lotniczym we wschodniej części miasta. Nagrania z kostnicy szpitala Nasser pokazały, że przynajmniej dwóch z nich miało opaski Brygad al-Kassam (zbrojnego skrzydła Hamasu). Rodziny twierdziły, że zabici zajmowali się „zabezpieczaniem terenu”.

Obóz Jabaliya: Atak drona na grupę ludzi w obszarze Falluja na północy Strefy zabił kolejne pięć osób.

Izraelska armia uzasadnia swoje działania naruszeniami zawieszenia broni w pobliżu tzw. Żółtej Linii (Yellow Line), która oddziela strefy pod kontrolą Izraela od reszty Gazy. Wojsko twierdzi, że bojownicy próbują ukrywać się w gruzach lub przekraczać linię z bronią w ręku. Od rozpoczęcia październikowego rozejmu bilans ofiar po stronie palestyńskiej wzrósł do 601 osób, podczas gdy Izrael potwierdził śmierć czterech swoich żołnierzy.

Kryzys humanitarny i polityka „twardej ręki”
Decyzja MSF o wycofaniu się z oddziałów pediatrii, położnictwa i neonatologii w szpitalu Nasser uderza w najsłabszych. Resort zdrowia w Gazie ostrzega, że choć przejmie opiekę nad położnicami, ofiary poparzeń i dzieci wymagające intensywnej opieki pozostaną niemal bez pomocy. Sytuację pogarsza fakt, że Izrael zapowiedział zakończenie działalności MSF w regionie od marca, oskarżając organizację o brak przejrzystości i współpracę z Hamasem, co MSF stanowczo odpiera, wskazując na konieczność zachowania neutralności i bezpieczeństwa swoich pracowników.

Related Articles

Back to top button