Społeczeństwo

Prawie 700 tysięcy przesiedleńców w Libanie w drugim tygodniu wojny

W miarę jak konflikt między Izraelem a Hezbollahem wchodzi w drugą fazę, Liban pogrąża się w głębokim kryzysie humanitarnym. Według najnowszego raportu ONZ z poniedziałku, eskalacja działań zbrojnych zmusiła blisko 700 tysięcy osób do opuszczenia swoich domów w ciągu zaledwie siedmiu dni. Sytuacja zaostrzyła się drastycznie, gdy Hezbollah otworzył ogień w ramach odwetu za zabicie Najwyższego Przywódcy Iranu, prowokując izraelską ofensywę, która – według libańskich władz – pochłonęła już życie blisko 500 osób.

Izraelskie lotnictwo przeprowadziło w poniedziałek serię uderzeń na południowe przedmieścia Bejrutu, kontrolowane przez Hezbollah, oraz na cele w południowym Libanie. Źródła bezpieczeństwa podają, że celem ataków stało się m.in. pięć oddziałów Al-Qard Al-Hassan – instytucji finansowej powiązanej z Hezbollahem. W odpowiedzi bojownicy wystrzelili rakiety w głąb Izraela, wywołując syreny alarmowe w Tel Awiwie i Jerozolimie. Choć po stronie izraelskiej nie odnotowano ofiar cywilnych, armia potwierdziła śmierć dwóch żołnierzy w południowym Libanie – to pierwsze straty wojskowe Izraela od początku tego etapu wojny.

Tragiczny los dzieci i masowe ucieczki
Sytuacja najmłodszych jest alarmująca. Edouard Beigbeder, dyrektor regionalny UNICEF, podkreślił w oświadczeniu, że wśród 700 tysięcy przesiedleńców jest około 200 tysięcy dzieci. Według libańskiego Ministerstwa Zdrowia, wśród dotychczasowych ofiar śmiertelnych jest co najmniej 83 dzieci i 42 kobiety. Rodziny uciekają w pośpiechu z południowych dzielnic Bejrutu, południa kraju oraz doliny Bekaa, szukając schronienia w przepełnionych i wychłodzonych ośrodkach.

Największy obiekt sportowy w kraju, Stadion im. Camille’a Chamouna w Bejrucie, został przekształcony w centrum dla uchodźców. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać rodziny przeszukujące stosy darowanej odzieży w poszukiwaniu ciepłych swetrów i płaszczy. W całym mieście wyrastają prowizoryczne obozowiska namiotowe, a służby cywilne starają się opanować chaos wynikający z faktu, że populacja przesiedleńców stanowi już ponad 10% ogółu mieszkańców 6-milionowego Libanu.

Eskalacja na granicy i nowe siły Izraela
Mimo apeli o deeskalację, Izrael skierował do południowego Libanu dodatkowe oddziały wojskowe, budując – jak to określono – „wysunięte pozycje obronne”. Minister Obrony Izraela, Israel Katz, podczas wizyty na dowództwie północnym stwierdził, że masowe ewakuacje ludności cywilnej dają armii szansę na „uczynienie tego obszaru jeszcze bezpieczniejszym”. Tymczasem Hezbollah kontynuuje ostrzał północnego Izraela, m.in. miasta Kirjat Szmona, oraz atakuje zgrupowania izraelskich pojazdów wojskowych w pobliżu przygranicznej wioski Al-Adajsa.

Related Articles

Back to top button