Społeczeństwo

Liczba ofiar izraelskich nalotów w Gazie rośnie, minister mówi, że nie ma porozumienia w sprawie wstrzymania ataków

 

Izraelskie naloty powietrzne uderzyły w Strefę Gazy drugi dzień z rzędu, zabijając co najmniej 18 Palestyńczyków – poinformowali medycy. Do ataków doszło mimo ogłoszenia przez prezydenta USA Donalda Trumpa, że osiągnięto przełom w wysiłkach na rzecz wdrożenia ubiegłorocznego porozumienia o zawieszeniu broni.

Od świtu izraelskie samoloty bojowe przeprowadziły ataki na miasto Gaza na północy, centralne miasto Deir Al-Balah oraz południowy obszar Chan Junus, powodując największą dzienną liczbę ofiar od kilku tygodni – według palestyńskich służb medycznych.

Czwartkowa wypowiedź Trumpa, że palestyński Hamas oraz inne ugrupowania zbrojne zgodziły się na rozbrojenie, wzbudziła nadzieję na przełom w wysiłkach mających zakończyć konflikt.

W niedzielę izraelski minister energetyki Eli Cohen, członek gabinetu bezpieczeństwa premiera Benjamina Netanjahu, powiedział, że rząd da Hamasowi możliwość rozbrojenia się, ale wyraził „bardzo duży sceptycyzm”, czy do tego dojdzie.

Cohen powiedział izraelskiemu radiu wojskowemu, że nie zawarto żadnego porozumienia dotyczącego wstrzymania izraelskich ataków na Gazę. Ocenił również, że Izrael powinien przejąć pełną kontrolę nad enklawą, jeśli Hamas nie złoży broni.

„W porozumieniu, które podpisaliśmy ze Stanami Zjednoczonymi, nasze stanowisko jest takie, że Hamas musi zostać rozbity. To jest pierwsza rzecz, która musi się wydarzyć” – powiedział.

Później w niedzielę rzecznik biura Netanjahu poinformował agencję Reuters, że Izrael przekazał stronie amerykańskiej swoje obawy dotyczące planu rozbrojenia.

„Najważniejszą obawą Izraela jest to, że nic nie może się wydarzyć, zanim Hamas całkowicie i rzeczywiście się nie rozbroi” – powiedział Doron Spielman, rzecznik izraelskiego premiera.

Naloty uderzyły w namioty, mieszkania i domy

Palestyńskie służby medyczne poinformowały, że naloty na Deir Al-Balah zabiły co najmniej cztery osoby. Oddzielny atak zranił pięć osób i podpalił część namiotów w rejonie Al-Mawasi niedaleko Chan Junus – podała obrona cywilna.

Według palestyńskich władz para małżeńska oraz ich 9-letni syn zginęli w ataku na dom w Al-Mawasi.

Kolejna para wraz z dzieckiem zginęła w nalocie na mieszkanie w mieście Gaza. Dwie kolejne osoby zginęły w ataku na namiot w pobliżu siedziby egipskiej misji przedstawicielskiej – poinformowali medycy. Później dwie osoby miały zginąć w dzielnicy Zeitoun we wschodniej części miasta.

Jedna osoba zginęła w pobliżu Dżabaliji na północy Strefy Gazy – poinformowały palestyńskie służby.

Armia izraelska przekazała, że nalot na mieszkanie w Deir Al-Balah był wymierzony w dwóch dowódców elitarnej jednostki Hamasu „Nukhba”.

Wojsko poinformowało również, że ataki w mieście Gaza i Dżabaliji były skierowane przeciwko „bojownikom”, jednak sytuacja jest nadal analizowana.

W kolejnym ataku na miasto Gaza izraelskie lotnictwo miało uderzyć w samochód w pobliżu placu Saraya, zabijając co najmniej trzech Palestyńczyków – według medyków.

Amerykańska mapa drogowa dla zawieszenia broni

Kierowana przez USA „Rada Pokoju”, nadzorująca porozumienie o zawieszeniu broni, opublikowała w piątek 15-punktowy plan określający końcowe kroki wdrażania umowy.

Nickolay Mladenov, główny wysłannik Rady Pokoju ds. Gazy, powiedział, że izraelskie ataki trwały mimo wysiłków rady i mediatorów mających doprowadzić palestyńskie frakcje do porozumienia w sprawie realizacji planu Trumpa.

W poście na platformie X poinformował, że współpracuje ze stronami konfliktu, mediatorami i partnerami regionalnymi, aby „zmniejszyć eskalację i stworzyć przestrzeń do pełnej realizacji planu prezydenta”.

„Osiągnięcie trwałego pokoju jest trudne, ale możliwe, jeśli wszyscy podejmą maksymalne wysiłki” – napisał.

Według władz zdrowotnych w Gazie co najmniej 1230 Palestyńczyków zginęło w izraelskich atakach od czasu zawarcia zawieszenia broni w październiku. Hamas nie ujawnia liczby swoich poległych bojowników.

Według izraelskich danych w tym samym okresie zginęło czterech izraelskich żołnierzy.

Hamas twierdzi, że wykazał elastyczność

Hamas oświadczył, że Izrael musi najpierw zakończyć ataki w Gazie i wycofać swoje wojska zgodnie z kluczowymi zapisami porozumienia o zawieszeniu broni, zanim ugrupowanie zgodzi się przekazać broń nowemu palestyńskiemu organowi odpowiedzialnemu za zarządzanie Strefą Gazy.

Starszy przedstawiciel Hamasu powiedział w niedzielę, że organizacja wykazała „znaczną elastyczność”, ale oskarżył Izrael o próbę narzucenia nowej rzeczywistości poprzez intensyfikację ataków.

„Ta eskalacja, która zbiega się z postępem na ścieżce politycznej, jasno pokazuje, że rząd okupacyjny próbuje podważyć wysiłki zmierzające do zakończenia wojny i narzucić fakty dokonane siłą” – powiedział Basem Naim w oświadczeniu.

Mohammed Dahlan, były wysoki rangą działacz Fatahu mieszkający w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, napisał na Facebooku, że Jared Kushner, zięć Trumpa i starszy doradca zaangażowany w amerykańską inicjatywę, poinformował go, iż pracuje ze stroną izraelską nad powstrzymaniem ataków na Gazę.

Dahlan dodał, że kontakty ze Stanami Zjednoczonymi są kontynuowane w celu zapewnienia pełnej realizacji porozumienia, a jego powodzenie zależy obecnie od całkowitego zakończenia codziennych izraelskich ataków na Gazę.

Agencja Reuters poinformowała, że zwróciła się do Departamentu Stanu USA z prośbą o komentarz w sprawie wypowiedzi Dahlana. Izrael nie wydał natychmiastowego komentarza.

Related Articles

Back to top button