Liban: Co najmniej pięć ofiar śmiertelnych po fali izraelskich nalotów na południu kraju
Oficjalne libańskie media poinformowały o szeroko zakrojonych izraelskich atakach na południu kraju w niedzielę. Ministerstwo Zdrowia przekazało, że w ich wyniku zginęło co najmniej pięć osób, a łączna liczba ofiar śmiertelnych trwającej wojny wzrosła do 2055.
Izrael podtrzymuje stanowisko, że kruche zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie nie dotyczy walk z proirańskim Hezbollahem. Armia izraelska kontynuuje ofensywę, podczas gdy bojownicy ugrupowania stawiają opór.
Bilans niedzielnych ataków
Państwowa Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) odnotowała uderzenia w około 30 lokalizacjach na południu Libanu oraz dodatkowe naloty w sąsiednim regionie Zachodniej Bekaa.
Najtragiczniejsze doniesienia napłynęły z miejscowości Qana:
Ofiary: Zginęło pięć osób, w tym trzy kobiety. 25 osób zostało rannych.
Cele: Według NNA celem nalotów były domy mieszkalne oraz infrastruktura cywilna.
Zniszczenia: Fotoreporterzy agencji AFP na miejscu opisują skalę zniszczeń jako ogromną – ratownicy przy użyciu koparek wydobywają ciała spod gruzów.
Ministerstwo Zdrowia zaktualizowało ogólny bilans ofiar w Libanie od początku wojny (tj. od 2 marca 2026 r.): zginęło 2055 osób, w tym 165 dzieci i 87 pracowników medycznych.
Ataki na służby ratunkowe i szpitale
W miejscowości Bazuriyeh całkowicie zniszczone zostało centrum ratunkowe stowarzyszenia Risala Scout, powiązanego z ruchem Amal. „Nasza placówka została zrównana z ziemią wraz z całym wyposażeniem, łóżkami i sprzętem medycznym” – przekazał ratownik Hassan Berro.
Sytuacja w innych punktach frontu:
Bint Jbeil: Trwają tam ciężkie walki lądowe. Izraelska armia oskarżyła Hezbollah o wykorzystywanie terenu tamtejszego szpitala do celów wojskowych.
Odpowiedź Hezbollahu: Ugrupowanie ogłosiło przeprowadzenie ataków na cele izraelskie zarówno wzdłuż granicy, jak i wewnątrz Libanu.
Głos Watykanu i dyplomacja
Papież Leon XIV, który odwiedził Liban pod koniec zeszłego roku, wyraził w niedzielę swoją bliskość z narodem libańskim. Podkreślił istnienie „moralnego obowiązku ochrony ludności cywilnej przed potwornymi skutkami wojny”.
Mimo trwających walk, na wtorek w Waszyngtonie zaplanowano bezpośrednie rozmowy z udziałem przedstawicieli Libanu, Izraela i Stanów Zjednoczonych. Hezbollah odrzucił tę inicjatywę. Komentując planowane rozmowy, premier Izraela Benjamin Netanjahu stwierdził w sobotę: „Chcemy rozbrojenia Hezbollahu i prawdziwego porozumienia pokojowego, które przetrwa pokolenia”.



