Dramat tysięcy ciężarnych kobiet w Libanie. Szpitale pod ostrzałem pomimo rozejmu
Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych (UNFPA) ostrzegł, że kobiety i dziewczęta w Libanie mierzą się z dramatycznym kryzysem humanitarnym. Mimo formalnie obowiązującego zawieszenia broni, izraelskie ataki na placówki medyczne nie ustają, pozbawiając tysiące kobiet dostępu do bezpiecznej opieki okołoporodowej.
Ostrzeżenie to pojawiło się tuż po poniedziałkowym nalocie na szpital Jabal Amel w Tyrze na południu kraju. Atak poważnie uszkodził oddział ratunkowy oraz intensywną terapię, raniąc co najmniej 86 osób, w tym personel medyczny. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) był to jeden z nielicznych wciąż działających szpitali w tym regionie.
Porody w cieniu bomb i ucieczki
Przedstawicielka UNFPA w Libanie, Anandita Philipose, opisała sytuację w kraju jako czas głębokiego strachu i niepewności. Statystyki funduszu są alarmujące:
13 500 ciężarnych kobiet znajduje się obecnie wśród setek tysięcy wewnętrznych uchodźców w Libanie.
1 500 kobiet ma urodzić w ciągu najbliższych 30 dni – często w przepełnionych schroniskach lub obozach, bez asysty lekarza czy położnej.
Kolejne 1 500 ciężarnych pozostaje uwięzionych w bezpośredniej strefie walk na południu kraju, całkowicie odciętych od opieki medycznej.
Zniszczenia objęły również infrastrukturę wspieraną bezpośrednio przez ONZ, w tym centra zdrowia pierwotnego i bezpieczne przestrzenie dla kobiet. Dodatkowo WHO potwierdziła, że z powodu zniszczeń wojennych sześć szpitali w regionie musiało całkowicie zawiesić funkcjonowanie oddziałów położniczych.
Katastrofalne warunki w schroniskach
Kryzys potęguje masowe przemieszczanie się ludności – w samych oficjalnych schroniskach mieszka obecnie około 130 tysięcy osób. Przeprowadzone przez ONZ audyty bezpieczeństwa wykazały, że miejsca te są drastycznie przepełnione, brakuje w nich prywatności, podziału na strefy dla kobiet i mężczyzn, a także odpowiedniego oświetlenia i bezpiecznych węzłów sanitarnych. Warunki te drastycznie zwiększają ryzyko przemocy uwarunkowanej płcią. WHO monitoruje tam również pierwsze ogniska chorób, odnotowując m.in. wzrost przypadków ostrej biegunki wodnistej.
Wprowadzona przez Izrael i USA operacja wojskowa, która rozpoczęła się 2 marca, pochłonęła już w Libanie życie ponad 3400 osób. Od tego momentu zweryfikowano aż 190 ataków na placówki służby zdrowia, w których zginęło 128 medyków.
Brak funduszy paraliżuje pomoc
UNFPA alarmuje, że jej działania ratujące życie są poważnie zagrożone z powodu braku środków. Pierwszy apel humanitarny na okres od marca do maja został sfinansowany zaledwie w 30 procentach.
Anandita Philipose wezwała społeczność międzynarodową do natychmiastowego działania, wskazując na trzy kluczowe priorytety: trwałe zakończenie działań wojennych i poszanowanie prawa humanitarnego, zabezpieczenie stałego finansowania dla opieki położniczej oraz bezwzględną ochronę godności i bezpieczeństwa kobiet. Podkreśliła również, że agendy ONZ ściśle współpracują z libańskim rządem (Ministerstwem Zdrowia Publicznego i Ministerstwem Spraw Społecznych), który koordynuje pomoc, by to lokalne społeczności miały realny wpływ na dystrybucję wsparcia.



