Izraelski atak w południowym Libanie – dwie ofiary śmiertelne, Hezbollah oskarża o łamanie rozejmu
W środę w wyniku uderzenia izraelskiego drona na samochód osobowy w południowym Libanie zginęły dwie osoby. Oficjalne libańskie media państwowe poinformowały o zdarzeniu, a wspierane przez Iran ugrupowanie Hezbollah natychmiast oskarżyło Tel Awiw o kolejne „rażące naruszenie” obowiązującego zawieszenia broni.
Państwowa Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) przekazała, że do tragicznego w skutkach ataku bezzałogowca doszło w pobliżu miejscowości Kfar Rumman.
Dwie wersje wydarzeń: Terroryści czy cywile?
Podobnie jak przy poprzednich incydentach, obie strony konfliktu przedstawiły skrajnie odmienne wersje tego, kto podróżował zniszczonym pojazdem:
Stanowisko Izraela: Dowództwo izraelskiej armii poinformowało, że celem nalotu w rejonie grzbietu Ali Al-Taher (niedaleko miasta Nabatija) było „dwóch uzbrojonych terrorystów Hezbollahu”, którzy stwarzali bezpośrednie zagrożenie dla stacjonujących w pobliżu żołnierzy. Wojsko dodało, że pojazd próbował przekroczyć wyznaczoną strefę bezpieczeństwa i zapowiedziało dalsze operacje mające na celu eliminowanie nagłych zagrożeń.
Stanowisko Hezbollahu: Organizacja kategorycznie zaprzeczyła tym doniesieniom, twierdząc, że Izrael po raz drugi w ciągu niecałych 48 godzin celowo wziął na cel zwykłych libańskich cywilów, którzy przyjechali skontrolować stan swoich domów po wcześniejszych bombardowaniach. Dzień wcześniej dwie inne osoby zginęły w tym samym rejonie od izraelskich strzałów. Hezbollah zapewnił, że skrupulatnie monitoruje i dokumentuje wszystkie naruszenia rozejmu przez przeciwnika.
Dyplomatyczny dwutakt: Szwajcaria a Waszyngton
Choć intensywność walk w Libanie w ostatnich dniach wyraźnie spadła, sytuacja polityczna wokół konfliktu pozostaje niezwykle skomplikowana. Rozmowy pokojowe toczą się obecnie na dwóch niezależnych od siebie poziomach:
Komórka dekonfliktowa (Szwajcaria): Mediatorzy z Pakistanu i Kataru ogłosili w poniedziałek, że w trakcie tajnych rozmów amerykańsko-irańskich w Szwajcarii uzgodniono utworzenie specjalnego kanału łączności (tzw. de-confliction cell). Ma on zapobiegać gwałtownym eskalacjom w Libanie, jako że Teheran uzależnia podpisanie ostatecznego traktatu z USA od trwałego pokoju na granicy izraelsko-libańskiej.
Bezpośrednie negocjacje (Waszyngton): Równolegle w stolicy USA trwa kolejna runda bezpośrednich rozmów między przedstawicielami Izraela a rządem w Bejrucie. Prezydent Libanu, Joseph Aoun, podkreślił w środę, że rozmowy te są całkowicie odrębne od ustaleń amerykańsko-irańskich ze Szwajcarii, a władze Libanu dążą do pełnej suwerenności w decydowaniu o losach kraju.
Mimo tych wysiłków, izraelski minister obrony Israel Katz powtórzył, że armia na razie nie zamierza opuszczać zajętej strefy buforowej w południowym Libanie, twierdząc, że Waszyngton nie sformułował dotąd oficjalnego żądania ewakuacji izraelskich wojsk. Od wybuchu walk w marcu tego roku, w wyniku izraelskiej ofensywy w Libanie zginęło już ponad 4100 osób.



