Arabia Saudyjska gospodarzem nadzwyczajnego szczytu ministrów spraw zagranicznych państw arabskich i islamskich
Rijad stał się w środę centrum dyplomatycznych wysiłków mających na celu powstrzymanie eskalacji najpoważniejszego kryzysu bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie od lat. Arabia Saudyjska gości nadzwyczajne spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw arabskich i islamskich, poświęcone wypracowaniu mechanizmów wzmocnienia stabilności regionalnej.
Saudyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że głównym celem rozmów jest pogłębienie konsultacji oraz koordynacja działań na rzecz wsparcia pokoju. Spotkanie odbywa się w cieniu gwałtownie rosnącego napięcia, które ogarnęło region po wspólnym ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego 2026 roku.
W odpowiedzi na tamtejsze uderzenia, Teheran przeprowadził serię ataków z użyciem rakiet i dronów, wymierzonych w państwa Zatoki Perskiej, Izrael oraz amerykańskie obiekty wojskowe. Skutki konfliktu są odczuwalne w kluczowych węzłach komunikacyjnych – lotniska w Dubaju i Dosze, będące strategicznymi centrami cargo, były wielokrotnie zamykane, co doprowadziło do paraliżu handlu, podróży oraz dostaw krytycznych materiałów medycznych.
Ogłoszenie szczytu poprzedziła intensywna ofensywa dyplomatyczna saudyjskiego ministra spraw zagranicznych, księcia Faisala bin Farhana. We wtorek przeprowadził on szereg rozmów telefonicznych ze swoimi odpowiednikami z Egiptu, ZEA, Iraku, Algierii, Syrii oraz Bośni i Hercegowiny. Środowe zgromadzenie w Rijadzie jest postrzegane jako zbiorowy wysiłek świata arabskiego i islamskiego, mający na celu ograniczenie skutków wojny i wytyczenie ścieżki deeskalacji, zanim kryzys wymknie się spod kontroli.



