świata

Wysłannik USA przy NATO: Sojusznicy muszą „dołożyć starań” po cięciach w Czechach

 

 

Ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO, Matthew Whitaker, oświadczył w czwartek, że wszyscy członkowie Sojuszu muszą „dołożyć starań”, aby sprostać zobowiązaniom obronnym. Reakcja ta nastąpiła po zatwierdzeniu przez czeski parlament budżetu na 2026 rok, który zakłada zmniejszenie nakładów na obronność w porównaniu z pierwotnymi planami.

Rząd premiera Andreja Babiša przeforsował w niższej izbie parlamentu budżet, w którym wydatki na ministerstwo obrony ustalono na poziomie 154,8 mld koron (ok. 7,31 mld dolarów). Stanowi to zaledwie 1,73% produktu krajowego brutto (PKB). Wartość ta znajduje się znacznie poniżej dotychczasowego celu NATO wynoszącego 2% PKB, a jeszcze dalej od nowego standardu 3,5% (plus 1,5% na inwestycje powiązane), który członkowie Sojuszu przyjęli w ubiegłym roku w Hadze.

Ministerstwo Finansów Czech twierdzi, że całkowite wydatki obronne wyniosą 2,07% PKB, jednak krajowy organ nadzorczy ostrzegł, że wyliczenia te obejmują środki przeznaczone na inne cele, takie jak projekty drogowe ministerstwa transportu. Istnieje duże ryzyko, że NATO nie uzna tych funduszy za wydatki militarne.

Ambasador Whitaker skomentował sytuację w mediach społecznościowych, podkreślając, że liczby te nie są przypadkowe. „Chodzi o sprostanie obecnej chwili – a ta chwila wymaga standardu na poziomie 5% (łącznie). Żadnych wymówek, żadnych wyłączeń” – napisał. Presja na europejskich członków NATO narasta w obliczu trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz stanowczych żądań prezydenta USA Donalda Trumpa.

Premier Babiš, którego populistyczna partia ANO wygrała zeszłoroczne wybory, stwierdził w lutym, że Czechy „z pewnością nie są” na ścieżce do osiągnięcia celu 3,5%. Jako priorytety wskazał inne dziedziny, w tym opiekę zdrowotną. Głos w sprawie zabrał również prezydent Petr Pavel, były wysoki rangą dowódca NATO, który ostrzegł, że cięcia budżetowe mogą skutkować utratą zaufania sojuszników, choć jednocześnie zasygnalizował, że nie zawetuje budżetu.

Ambasador USA w Pradze, Nicholas Merrick, ocenił, że w wyniku tych decyzji Republika Czeska może spaść na sam koniec rankingu wydatków obronnych wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Related Articles

Back to top button