Wymiana ciosów między Moskwą a Kijowem: Ofiary śmiertelne nalotów dronowych
Co najmniej cztery osoby zginęły w środę w wyniku wzajemnych ataków dronowych przeprowadzonych przez siły rosyjskie i ukraińskie. Wojna, która trwa już ponad cztery lata, nie wykazuje oznak dyplomatycznego przełomu, a uwaga opinii międzynarodowej została dodatkowo rozproszona przez eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie.
Strona ukraińska poinformowała, że rosyjskie drony uderzyły w Charków, drugie co do wielkości miasto kraju, zabijając dwie osoby i raniąc siedem kolejnych. Gubernator obwodu charkowskiego, Ołeh Syniehubow, przekazał, że celem ataku była dzielnica Szewczenkiwska, gdzie w wyniku uderzenia wybuchł pożar w jednym z przedsiębiorstw cywilnych. Wśród rannych, którzy trafili do szpitali, są trzy kobiety i czterej mężczyźni.
Kolejny tragiczny incydent odnotowano w Chersoniu, gdzie po południu rosyjski dron uderzył w cywilny minibus. Według ukraińskiej prokuratury w tym ataku rannych zostało 20 osób. Charków i Chersoń, leżące blisko linii frontu lub granic, pozostają pod niemal codziennym ostrzałem od momentu odepchnięcia sił rosyjskich w 2022 roku.
Z kolei władze okupacyjne w kontrolowanej przez Rosję części obwodu zaporoskiego poinformowały o śmierci dwóch cywilów w przyfrontowej miejscowości Wasyliwka. Według mianowanego przez Kreml gubernatora Jewgienija Balickiego, ukraiński dron uderzył bezpośrednio w samochód osobowy. Urzędnik ostrzegł mieszkańców przed ryzykiem kolejnych uderzeń w tym rejonie.
Wzmożona aktywność bojowa zbiegła się w czasie z impasem w trójstronnych rozmowach pokojowych (Rosja-Ukraina-USA). Mimo nacisków ze strony Waszyngtonu, negocjacje zostały zdominowane i de facto sparaliżowane przez wydarzenia związane z wojną w Iranie, co oddala perspektywę rychłego zawieszenia broni w Europie Wschodniej.



