Włochy odmawiają USA zgody na wykorzystanie bazy na Sycylii do operacji na Bliskim Wschodzie
Rzym odmówił amerykańskim samolotom wojskowym zgody na lądowanie w bazie lotniczej Sigonella na Sycylii przed ich wylotem w rejon Bliskiego Wschodu. Informację tę przekazało we wtorek, 31 marca 2026 roku, źródło bliskie sprawie, potwierdzając wcześniejsze doniesienia prasowe.
Dziennik „Corriere della Sera” podał, że „kilka amerykańskich bombowców” miało wylądować w bazie we wschodniej Sycylii, a następnie udać się w stronę ogarniętego wojną regionu. Nie sprecyzowano jednak dokładnej daty planowanego lądowania.
Brak konsultacji i naruszenie procedur
Źródło, które zastrzegło sobie anonimowość, nie określiło liczby maszyn ani dokładnego momentu, w którym Rzym odrzucił prośbę Waszyngtonu. Według „Corriere della Sera” decyzja o odmowie zapadła, ponieważ:
Brak autoryzacji: USA nie wystąpiły o formalną zgodę na przeprowadzenie tej konkretnej operacji.
Pominięcie dowództwa: Nie skonsultowano się z włoskim kierownictwem wojskowym, co jest wymagane na mocy traktatów regulujących użytkowanie amerykańskich instalacji wojskowych na terytorium Włoch.
Włoskie Ministerstwo Obrony powstrzymało się od natychmiastowego komentarza w tej sprawie.
Presja polityczna na rząd Meloni
Centrolewicowe partie opozycyjne we Włoszech wywierają silną presję na gabinet premier Giorgii Meloni, domagając się całkowitego zablokowania możliwości wykorzystywania włoskich baz przez siły USA. Opozycja argumentuje, że jest to niezbędne, aby uniknąć bezpośredniego wciągnięcia Włoch w eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie.
Prawicowy rząd premier Meloni zadeklarował wcześniej, że w przypadku wpłynięcia jakichkolwiek oficjalnych wniosków o wsparcie operacji militarnych, będzie dążył do uzyskania zgody parlamentu. Incydent w bazie Sigonella uwypukla napięcia wewnątrz NATO dotyczące skali zaangażowania europejskich sojuszników w wojnę przeciwko Iranowi.



