świata

Sojusznicy wykluczają udział marynarki wojennej w Cieśninie Ormuz mimo nacisków Trumpa

 

Japonia, Australia oraz kluczowi sojusznicy z Europy zadeklarowali w poniedziałek, że nie planują wysłania okrętów wojennych do eskortowania statków przez Cieśninę Ormuz. Oświadczenia te są bezpośrednią odpowiedzią na wezwanie prezydenta USA Donalda Trumpa do sformowania międzynarodowej koalicji mającej na celu ponowne otwarcie tego strategicznego szlaku wodnego.

Postulat Trumpa pojawia się w momencie, gdy wojna amerykańsko-izraelska z Iranem wchodzi w trzeci tydzień, paraliżując ruch morski i wstrząsając światowymi rynkami energii. Prezydent USA argumentuje, że kraje silnie uzależnione od ropy z Zatoki Perskiej powinny same zabezpieczyć szlak, przez który przepływa około 20 procent światowych dostaw energii.

„Żądam, aby te kraje włączyły się i chroniły własne terytorium, ponieważ to jest ich terytorium” – powiedział Trump dziennikarzom na pokładzie Air Force One. „To stamtąd czerpią swoją energię”.

Fala odmów ze strony kluczowych partnerów
Mimo że Trump wymienił Chiny, Francję, Japonię, Koreę Południową i Wielką Brytanię jako oczekiwanych uczestników misji, większość z tych państw szybko zdystansowała się od pomysłu militarnego zaangażowania:

Japonia: Premier Sanae Takaichi poinformowała parlament, że Tokio nie podjęło żadnej decyzji o wysłaniu okrętów, wskazując na ograniczenia wynikające z pacyfistycznej konstytucji kraju.

Australia: Minister Catherine King oświadczyła, że mimo świadomości wagi problemu, Australia nie została poproszona o wkład militarny i nie planuje go wnosić.

Wielka Brytania: Premier Keir Starmer zaznaczył, że zabezpieczenie Cieśniny Ormuz nie będzie misją NATO.

Niemcy i Włochy: Ministrowie obrony i spraw zagranicznych obu krajów podkreślili, że rozszerzenie jakiejkolwiek misji wymagałoby nowych mandatów prawnych, a priorytetem pozostaje dyplomacja.

UE rozważa opcje, Trump naciska na Pekin
Jedynym rozważanym obecnie mechanizmem jest potencjalne rozszerzenie unijnej misji Aspides, która od 2024 roku chroni statki na Morzu Czerwonym przed atakami Huti. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przyznała, że utrzymanie drożności Cieśniny Ormuz leży w interesie UE, jednak dyplomaci studzą zapał, twierdząc, że natychmiastowe rozszerzenie mandatu misji jest mało prawdopodobne.

Jednocześnie Donald Trump zwiększył presję na Pekin, sugerując w wywiadzie dla Financial Times, że może opóźnić planowaną wizytę w Chinach, jeśli te nie pomogą w przywróceniu ruchu morskiego. Według Trumpa, Chiny czerpią z tego regionu aż 90 procent swojej ropy, co czyni ich zaangażowanie kluczowym.

Od rozpoczęcia zmasowanych bombardowań Iranu 28 lutego 2026 roku, ruch tankowców w cieśninie został niemal całkowicie wstrzymany, co wywołało globalny kryzys paliwowy.

Related Articles

Back to top button