Propozycja misji UE w sprawie zablokowanego rurociągu czeka na zgodę Kijowa
Unia Europejska poinformowała w czwartek o zaproponowaniu specjalnej misji technicznej, której celem miałaby być inspekcja zablokowanego rurociągu naftowego „Przyjaźń”. Infrastruktura ta stała się zarzewiem poważnego sporu dyplomatycznego między Ukrainą a Węgrami, paraliżując jednocześnie unijne mechanizmy finansowe wspierające Kijów.
Węgry i Słowacja oskarżają władze ukraińskie o celowe opóźnianie ponownego uruchomienia magistrali, która pompuje rosyjską ropę do tych dwóch państw śródlądowych. Z kolei strona ukraińska utrzymuje, że rurociąg został poważnie uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków przeprowadzonych w styczniu. Prezydent Wołodymyr Zełenski oszacował w ubiegłym tygodniu, że naprawy mogą potrwać jeszcze od czterech do sześciu tygodni.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej, Anna-Kaisa Itkonen, przekazała w Brukseli, że propozycja unijnej misji rozpoznawczej jest wynikiem dwóch tygodni intensywnych rozmów z Kijowem. „Zaproponowaliśmy misję inspekcyjną na Ukrainie i obecnie oczekujemy na odpowiedź ich władz” – oświadczyła Itkonen. Sprawa jest pilna, ponieważ w odwecie za blokadę rurociągu, rząd Viktora Orbána wstrzymał zatwierdzenie kluczowej pożyczki dla Ukrainy o wartości 90 miliardów euro (106 miliardów dolarów) oraz kolejnego pakietu sankcji na Rosję.
Napięcie potęguje fakt, że na Węgrzech zbliżają się wybory parlamentarne zaplanowane na 12 kwietnia. Viktor Orbán, uznawany za najbliższego sojusznika Władimira Putina w UE, wykorzystuje sytuację do ataków politycznych na Ukrainę i wzywa wspólnotę do zawieszenia sankcji na rosyjskie surowce, argumentując to koniecznością powstrzymania drastycznego wzrostu cen energii wywołanego wojną na Bliskim Wschodzie.



