Niemiecki kontrakt na drony pod lupą: kontrowersje wokół udziałów Petera Thiela
Planowana przez Bundeswehrę wielomiliardowa transakcja zakupu dronów bojowych stała się przedmiotem ostrego sporu w Bundestagu. Głównym powodem kontrowersji jest zaangażowanie amerykańskiego miliardera Petera Thiela w jedną z firm mających dostarczyć sprzęt – berliński start-up Stark Defense. Kontrakty, które obejmują współpracę Stark Defense z monachijską spółką Helsing, mają trafić pod obradę komisji budżetowej parlamentu w przyszłym tygodniu. Początkowa wartość umów opiewa na 536 mln euro (ok. 630 mln dolarów), jednak zawarte w nich opcje mogą zwiększyć tę kwotę do miliardów euro w nadchodzących latach.
Sara Nanni, rzeczniczka Zielonych ds. polityki bezpieczeństwa, podkreśliła w rozmowie z AFP, że wpływ prawicowego miliardera budzi obawy o bezpieczeństwo strategiczne i wymaga rzetelnej weryfikacji ryzyka inwestorskiego. Thiel, współzałożyciel PayPal i Palantir oraz bliski współpracownik prezydenta USA Donalda Trumpa, jest postacią polaryzującą ze względu na swoje libertariańskie poglądy i sceptycyzm wobec demokracji liberalnej. Jeszcze ostrzej wypowiedział się Dietmar Bartsch z lewicowej partii Die Linke, który wezwał do natychmiastowego wstrzymania transakcji, uznając za niedopuszczalne finansowanie firmy wspieranej przez „deklarowanego przeciwnika demokracji”.
Minister obrony Boris Pistorius (SPD) również wyraził rezerwę, zaznaczając, że przed ostatecznym przyznaniem kontraktu należy wyjaśnić, jak duży wpływ na procesy decyzyjne w Stark Defense ma faktycznie Peter Thiel. Z kolei chadecja (CDU/CSU) tonuje nastroje – Thomas Roewekamp, szef komisji obrony, uznał udziały Thiela za „mało istotne”, podkreślając, że drony są krytycznie potrzebne do ochrony niemieckich żołnierzy stacjonujących na wschodniej flance NATO na Litwie. Stark Defense oświadczyło, że udziały Thiela wynoszą poniżej 10% i nie dają mu żadnych specjalnych uprawnień ani dostępu do poufnych informacji technicznych, które są ściśle regulowane przez niemieckie służby.
Mimo kontrowersji, w parlamencie nadal dominuje przekonanie o konieczności wspierania europejskiego sektora high-tech, nawet jeśli wiąże się to z ryzykiem kapitałowym. Eksperci tacy jak Andreas Schwarz (SPD) zauważają, że oprogramowanie firm powiązanych z Thielem jest już powszechnie wykorzystywane przez NATO i niemieckie organy ścigania. Ostateczna decyzja komisji budżetowej będzie zależeć od tego, czy resort obrony otrzyma satysfakcjonujące gwarancje dotyczące niezależności technologicznej start-upu i ochrony danych przed zewnętrznymi wpływami politycznymi.



